Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Jak zagmatwać proste sprawy

21 listopada 2013
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Sierpniowa nowelizacja działu szóstego kodeksu pracy, poza wprowadzeniem nowych instytucji w zakresie organizacji czasu pracy, przewidziała specyficzny sposób wdrażania ich w życie. Chodzi o tryb wprowadzenia wydłużonego okresu rozliczeniowego i elastycznego dobowego rozkładu czasu pracy.

Artykuł 150 par. 3 k.p. przewiduje, iż zarówno wydłużony okres rozliczeniowy, jak i rozkład czasu pracy ustala się w układzie zbiorowym lub w porozumieniu z zakładowymi organizacjami związkowymi, a w firmach "nieuzwiązkowionych" - z przedstawicielstwem pracowników.

Powstaje w związku z tym pytanie - co z regulaminem pracy, dla którego art. 1041 par. 1 k.p. przewiduje katalog elementów obligatoryjnych, wśród których są nie tylko systemy, ale również przyjęte rozkłady i okresy rozliczeniowe? Czy w efekcie zawartego porozumienia należy zamieścić jego treść w regulaminie pracy?

Co do tego nie mam wątpliwości - regulamin powinien zawierać kompletną regulację organizacji czasu pracy (oczywiście poza kwestiami, które z mocy przepisów szczególnych mogą być regulowane w umowach o pracę, np. stosowanie systemu weekendowego), a więc w konsekwencji treść stosownego porozumienia ze związkami zawodowymi lub pozazwiązkowym przedstawicielstwem pracowniczym powinna być przeniesiona do regulaminu. W odróżnieniu jednak do generalnej zasady ustanawiania regulaminu pracy, w myśl, której podlega on konsultacji z zakładowymi organizacjami związkowymi (art. 1042 par. 2 k.p.), a tam gdzie one nie działają, regulamin ustala pracodawca samodzielnie - wprowadzenie do tego aktu wydłużonego okresu rozliczeniowego lub elastycznego (dobowo) czasu pracy - wymaga zawarcia porozumienia.

I całe rozważania można by na tym zakończyć, gdyby nie refleksja związana z jakością stanowionego prawa. W miarę kolejnych nowelizacji kodeks pracy traci wewnętrzną spójność. Staje się pożywką dla różnych dywagacji w publicystyce prawnej i doktrynie, przyczyniając się do wzrostu stanu niepewności prawa, eliminując w coraz szerszym zakresie podstawowe metody wykładni prawa, w tym w szczególności - logiczno-językową, na rzecz innych - nielinearnych. Gdyby jeszcze chodziło o sprawy na tyle skomplikowane, że ich jednoznaczne uregulowanie byłoby albo zbyt trudne, albo niecelowe, to pół biedy, ale w omawianym przypadku chodzi o sprawę prostą, oczywistą, która powinna mieć jednoznaczną regulację prawną.

Regulamin pracy jest podstawowym aktem prawnym regulującym organizację i porządek pracy, w tym organizację czasu pracy. To podstawowe źródło informacji dla pracownika w tym zakresie, źródło, z którego treścią obowiązany jest się zapoznać i nawet potwierdzić to na piśmie. Niewątpliwie z korzyścią dla jasności nowej regulacji byłoby zamieszczenie jej w artykule poświęconym trybowi ustalania regulaminu pracy (art. 1042 k.p.) poprzez dodanie, iż zamieszczenie w nim możliwości wydłużonego okresu rozliczeniowego i/lub elastycznego rozkładu wymaga - w odróżnieniu od innych elementów - uzgodnienia ze związkowym lub pozazwiązkowym przedstawicielstwem pracowników.

A w istniejącym stanie prawnym wątpliwość goni wątpliwość. Oto przykład. W pewnej firmie zawarto z pozazwiązkowym przedstawicielstwem pracowników porozumienie w przedmiocie stosowania 6-miesięcznego okresu rozliczeniowego, począwszy od 1 października 2013 r. Tydzień po zawarciu porozumienia powstała zakładowa organizacja związkowa, która sprzeciwiła się stosownej zmianie w regulaminie pracy, który przewiduje jednomiesięczny okres rozliczeniowy. Obecnie trwają rokowania nad ustaleniem terminu negocjacji, po upływie którego pracodawca samodzielnie rozstrzygnie treść zmian w regulaminie (art. 1042 par. 2 k.p.). W efekcie od października w firmie obowiązują dwie regulacje: "regulaminowa" przewidująca krótki, bo jednomiesięczny okres rozliczeniowy, i "porozumieniowa" przewidująca sześciomiesięczny okres rozliczeniowy. Którą stosować?

Od odpowiedzi na to pytanie zależą z jednej strony podstawowe uprawnienia pracownicze (głównie płacowe) i bezpieczeństwo prawne i finansowe pracodawcy. To tylko jeden z wariantów sytuacji, które ośmiela się wymyślać życie. Inne scenariusze są tylko kwestią czasu.

@RY1@i02/2013/225/i02.2013.225.217000200.804.jpg@RY2@

Grzegorz Orłowski radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Grzegorz Orłowski

radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.