Mimo udowodnionej winy pracownik może uniknąć kary
Jeśli zatrudniony narusza obowiązki pracownicze, firma ma prawo go ukarać. Może on jednak ustrzec się odpowiedzialności, jeśli np. upłynie czas na zastosowanie sankcji
Firma zamierzająca zastosować karę wobec podwładnego powinna nałożyć przewidzianą w kodeksie pracy sankcję (art. 108 k.p.) przed upływem wyznaczonych do tego terminów. Nie może ona ukarać zatrudnionego po upływie dwóch tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego oraz trzech miesięcy od faktycznego dopuszczenia się takiej nieprawidłowości przez zatrudnionego.
Istnieje zatem możliwość, gdy naruszenie choćby jednego z terminów uniemożliwi ukaranie winnego. Zdarzyć się może bowiem np. sytuacja, gdy od dopuszczenia się nieprawidłowości upłynęły trzy miesiące, mimo że od powzięcia wiadomości o tym nie minęły jeszcze dwa tygodnie. Podobnie od uzyskania wiedzy o naruszeniu mogło upłynąć dwa tygodnie, mimo że nie upłynęły jeszcze trzy miesiące od dopuszczenia się naruszenia obowiązku przez pracownika.
Należy zauważyć, że wskazane wyżej terminy mają charakter zawity. Oznacza to, że ich upływ wiąże się z wygaśnięciem prawa pracodawcy do ukarania zatrudnionego. Nałożenie sankcji na podwładnego po upływie któregoś z terminów będzie bezprawne.
Przy ich obliczaniu stosuje się przepisy kodeksu cywilnego (art. 112 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Termin oznaczony w tygodniach lub miesiącach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby go w ostatnim miesiącu nie było - w ostatnim dniu tego miesiąca.
Wcześniejsze wysłuchanie
Co ważne, ukaranie nie może mieć miejsca bez uprzedniego wysłuchania pracownika. Ma ono na celu umożliwienie mu złożenia wyjaśnień. Pracodawca może od tego odstąpić, gdy podwładny zrezygnował ze stworzonej mu możliwości ustnego wytłumaczenia się lub wybrał pisemną formę wyrażenia objaśnień. Próba wysłuchania pracownika po podjętej decyzji o ukaraniu narusza art. 109 par. 2 k.p. (wyrok Sądu Najwyższego z 16 czerwca 1999 r., sygn. akt I PKN 114/99, wyrok SN z 9 kwietnia 1998 r., sygn. akt I PKN 45/98, wyrok SN z 4 marca 1999 r., sygn. akt I PKN 605/98, wyrok SN z 7 kwietnia 1999 r., sygn. akt I PKN 644/98).
Za dzień nałożenia kary nie powinno się uznawać tego, w którym pracodawca podjął decyzję o ukaraniu, lecz ten, w którym pracownik został o nim zawiadomiony. O nałożonej sankcji firma powinna zawiadomić podwładnego na piśmie, wskazując naruszenie obowiązku pracowniczego i datę dopuszczenia się go. Istotne jest też, aby w piśmie będącym zawiadomieniem o ukaraniu zawarte było pouczenie o możliwości wniesienia sprzeciwu w terminie siedmiu dni. Brak takiego wskazania uniemożliwia rozpoczęcie biegu wspomnianego terminu.
Pismo powinno być wręczone pracownikowi za pokwitowaniem lub przesłane mu pocztą za potwierdzeniem odbioru. Jeżeli zatem przed upływem terminu szef zawiadomił na piśmie zatrudnionego o nałożonej karze, należy twierdzić, że został on zachowany.
Zawieszenie i przedawnienie
Problemem dla firmy może być nieobecność podwładnego w pracy, który ma być ukarany. Przepisy k.p. przewidują bowiem krótki okres przedawnienia karalności naruszenia obowiązku pracowniczego. Jeżeli zatrudniony nie będzie obecny w pracy, nie można go wysłuchać przed nałożeniem sankcji. A ukaranie bez uprzedniego wysłuchania jest działaniem bezprawnym. W takiej sytuacji nie dojdzie do rozpoczęcia biegu dwutygodniowego terminu lub rozpoczęty bieg ulegnie zawieszeniu do dnia powrotu zatrudnionego do wykonywania obowiązków.
Niekorzystnym rozwiązaniem z punktu widzenia pracodawcy jest także istnienie regulacji umożliwiającej zawieszenie biegu jedynie dwutygodniowego terminu przedawnienia karalności popełnionego naruszenia. Trzymiesięczny termin przedawnienia biegnie niezależnie od wiedzy pracodawcy o czynie zatrudnionego mogącym uzasadniać jego odpowiedzialność (nie ulega on zawieszeniu).
Niezależnie zatem od długości nieobecności podwładnego w pracy, kary nie będzie można zastosować po upływie trzech miesięcy od dopuszczenia się przez niego nieprawidłowości.
Ukaranie bez uprzedniego wysłuchania pracownika jest działaniem bezprawnym
PRZYKŁADY
1. Stan zdrowia pozwala na uniknięcie sankcji
Pracownik ochrony w firmie X oddalił się w czasie pracy samowolnie z miejsca pracy i pojechał odwiedzić znajomego. Swoim zachowaniem naruszył ustaloną organizację i porządek w procesie pracy. Firma zamierzała go ukarać, jednak dzień po naruszeniu swoich obowiązków zatrudniony złamał w domu nogę. Ponieważ znajdował się z tego tytułu cztery miesiące na zwolnieniu lekarskim, pracodawca nie mógł go ukarać, bo niemożliwe było jego wcześniejsze wysłuchanie.
2. Wysłuchanie poprzedza karę
Magazynier w hurtowni odzieży Y został przyłapany przez szefa na paleniu papierosów poza wyznaczonym do tego miejscem. Swoim zachowaniem pracownik naruszył przepisy bhp oraz przeciwpożarowe. Dwa dni później przełożony wezwał podwładnego na rozmowę i wysłuchał jego wyjaśnień. Następnego dnia pracownik został ukarany karą upomnienia.
Piotr Rola
Podstawa prawna
Art. 108 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Art. 112 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu