Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Źle wydane środki socjalne trzeba zwrócić

12 września 2013
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Związkowa kontrola nad gospodarowaniem przez pracodawcę środkami zakładowego funduszu świadczeń socjalnych (ZFŚS) została wzmocniona przez ustawodawcę swoistym instrumentem prawnym. Chodzi o przewidziane w art. 8 ust. 3 ustawy z 4 marca 1994 r. o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 592 z późn. zm.; dalej: ustawa) uprawnienie związków do wystąpienia do sądu pracy z roszczeniem o zwrot funduszowi środków wydatkowanych niezgodnie z przepisami ustawy.

Zbiory orzecznictwa świadczą o tym, iż aktywność związków w tym zakresie jest stosunkowo duża, a grzechem, jaki zarzucają pracodawcom, jest najczęściej wydatkowanie środków funduszu bez wymaganego ustawą kryterium socjalnego. Efektem takich spraw jest najczęściej bolesna dla pracodawcy sankcja finansowa w postaci konieczności przeniesienia środków finansowych z innych funduszy na ZFŚS.

Od początku obowiązywania art. 8 ust. 3 ustawy w wielu firmach, gdzie powstawały konflikty na tle gospodarowania funduszem socjalnym, a związki rozważały wystąpienie do sądu pracy - powstawały wątpliwości prawne dotyczące tego, czy podstawą prawną roszczenia może być wyłącznie konkretny, naruszony przez pracodawcę przepis ustawy, czy również inny akt prawny, tj. regulamin ZFŚS.

Oceny dokonywane w judykaturze sądowej znacząco różniły się między sobą. Jedne sądy uznawały, iż wydatkowanie środków z naruszeniem tylko regulaminu ZFŚS uzasadnia nakazanie zwrotu tych środków na konto funduszu, inne, wprost przeciwnie - konsekwentnie trzymały się literalnej wykładni art. 8 ust. 3 ustawy, który odwołuje się do naruszenia ustawy, a nie innych aktów prawnych.

W wyroku z 11 maja 2010 r. (sygn. akt II PK 234/09, LEX nr 577382) Sąd Najwyższy opowiedział się za ścisłą interpretacją art. 8 ust. 3 ustawy, uznając, iż tylko wydatkowanie środków z naruszeniem przepisów ustawy uzasadnia związkowe roszczenie o ich zwrot.

Okazało się jednak, że poglądy wyrażone w tym wyroku nie wyeliminowały rozbieżności w orzecznictwie, w związku z czym przewidywalność rozstrzygnięć była niska, a w konsekwencji dla zagrożonego sankcją finansową pracodawcy stwarzała stan niepewności prawnej, co w jakiś sposób odbijało się negatywnie na sytuacji beneficjentów funduszu, tj. najczęściej pracowników i ich rodzin. Zagrożeni sankcją finansową pracodawcy musieli brać pod uwagę ewentualność przegranej i oszczędzali na innych funduszach przeznaczonych dla załogi.

Znacząca część postanowień znanych mi regulaminów ZFŚS to często dosłowne powtórzenie przepisów ustawowych. Naruszenie ich będzie równoznaczne z naruszeniem ustawy - i w takich przypadkach - pracodawca naruszający musi się liczyć z obowiązkiem zwrotu środków pieniężnych na konto funduszu. Nie oznacza to, że regulaminy ograniczają się do powtarzania ustawy, pewna część ich postanowień z konieczności poświęcona jest różnym zagadnieniom proceduralnym (np. zasadom pozyskiwania informacji o sytuacji socjalnej osób uprawnionych do świadczeń) i innym, które nie znajdują swojej regulacji w ustawie.

Pracodawca wydatkujący łamiący takie zasady narusza regulamin oraz obowiązek współdziałania ze związkami zawodowymi, nie narusza jednak przepisów ustawy. Mimo to, sądy różnie rozstrzygają sprawy, czasami nie akceptując stanowiska SN wyrażonego w wyroku z 11 maja 2010 r.

Kolejny wyrok SN dotyczący tej materii zapadł 8 maja 2012 r. (sygn. akt I PK 183/11, OSNP 2013/7-8/77). Skład orzekający w pełni podzielił pogląd prawny wyrażony w wyroku z 11 maja 2010 r. Stanął na gruncie ścisłej wykładni art. 8 ust. 3 ustawy, co oznacza, że przepis ten dotyczy tylko przypadków wydatkowania środków niezgodnie z przepisami ustawy. W konsekwencji dla przyjęcia zasadności związkowego roszczenia z art. 8 ust. 3 ustawy nie wystarczy ustalenie, że został naruszony regulamin funduszu, konieczna jest również ocena, czy wydatkowanie środków nastąpiło z naruszeniem przepisów ustawy.

Czas pokaże, czy ten pogląd utrwali się w orzecznictwie sądowym, czy, tak jak w wielu przypadkach - treść rozstrzygnięć nawet w bliźniaczo podobnych do siebie przypadkach będzie różna.

@RY1@i02/2013/177/i02.2013.177.217000200.802.jpg@RY2@

Grzegorz Orłowski radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Grzegorz Orłowski

radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.