Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Trzecia umowa najważniejsza

19 czerwca 2013
Ten tekst przeczytasz w 0 minut

Od ponad roku znów można stosować przepisy umożliwiające przekształcenie kontraktu zawartego z pracodawcą na czas określony w bezterminowy stosunek pracy. Jest to dopuszczalne w szczególnych okolicznościach

Ograniczenie długości okresu zatrudnienia na czas określony wprowadziła pierwsza ustawa antykryzysowa. Zawieszała ona obowiązywanie art. 251 kodeksu pracy. Okres zatrudnienia na podstawie umowy o pracę na czas określony, a także łączny staż zatrudnienia na podstawie kolejnych między tymi samymi stronami stosunku pracy, nie mógł być dłuższy niż 24 miesiące. Ustawa antykryzysowa przestała obowiązywać 31 grudnia 2011 r. Tym samym czasowo zawieszone przepisy obowiązują na nowo.

Zasadność regulacji

Art. 251 k.p. ma zapobiegać niekorzystnej dla stabilizacji zawodowej podwładnego sytuacji polegającej na zawieraniu z nim nieograniczonej liczby umów na czas określony. Pracownik, korzystając z prawa do przekształcenia swojej umowy, staje się uprawniony do stosowania regulacji dotyczących kontraktów bezterminowych. Przykładowo ich wypowiedzenie poprzedzać winno istnienie uzasadnienia takiej decyzji (art. 38 k.p.). Nie bez znaczenia może być także np. istniejąca możliwość przywrócenia do pracy podwładnego, któremu wypowiedziano zawartą z nim umowę na czas nieokreślony (art. 45 par. 1 k.p.).

Kolejna umowa

Zawarty w k.p. skutek związany z przekształceniem umowy istnieje niezależnie od woli stron. Jej zmiana następuje z mocy samego prawa, bez konieczności składania dodatkowych oświadczeń. Odmienne czy też zgodne oświadczenia woli stron umowy nie mają tu znaczenia. Przekształcenie kontraktu terminowego w umowę na czas nieokreślony jest możliwe przy zachowaniu pewnych warunków. Aby ten skutek zaistniał, strony muszą uprzednio dwukrotnie zawrzeć umowę o pracę na czas określony na następujące po sobie okresy, a przerwa między rozwiązaniem poprzedniej a nawiązaniem kolejnej nie może przekroczyć jednego miesiąca. Umowa na czas nieokreślony zawiązuje się w dniu powstania trzeciego terminowego stosunku pracy (art. 26 k.p.). Pracodawca zobowiązany jest potwierdzić, najpóźniej tego dnia, na piśmie jej zawarcie (art. 29 par. 2 k.p.).

Termin miesięczny

Przy obliczaniu okresu jednego miesiąca przerwy między umowami pomocne wydaje się stanowisko Sądu Najwyższego z 15 lutego 2000 r. (sygn. akt I PKN 512/99). Zgodnie z treścią art. 114 kodeksu cywilnego w związku z art. 300 k.p. miesiąc winno się liczyć jako trzydzieści dni. Wobec tego wydaje się, że przekroczenie jednego miesiąca, o którym mowa w art. 251 par. 1 k.p., ma miejsce wtedy, gdy przerwa między rozwiązaniem poprzedniej a nawiązaniem kolejnej umowy o pracę trwa co najmniej 31 dni. Poprawność tego poglądu może być jednak niepewna z uwagi na to, iż art. 114 k.c. definiuje miesiąc jako 30 dni, gdy ciągłość terminu nie jest wymagana. W niniejszej zaś sytuacji istnieje ciągłość terminu i okres miesiąca powinien być liczony według reguł stosowanych do ustalenia okresów zatrudnienia.

Czasami bez zmian

Nie każda z zawartych z pracodawcą umów o pracę umożliwia przekształcenie jej w bezterminowy stosunek pracy. Uprawnienia takiego nie daje umowa na zastępstwo oraz w celu wykonywania pracy o charakterze dorywczym lub sezonowym albo zadań realizowanych cyklicznie (art. 251 par. 3 k.p). Opisywane przekształcenie nie będzie mogło się również zrealizować, jeżeli podwładny zawarł umowę o pracę na czas wykonania określonej pracy oraz na okres próbny. Zgodnie bowiem z orzecznictwem SN umowy te nie są kontraktami terminowymi, lecz stanowią odrębne rodzaje umów o pracę (wyrok SN z 7 lutego 2001 r., sygn. akt I PKN 229/00, wyrok SN z 26 sierpnia 1999 r., sygn. akt I PKN 215/99). Na przekształcenie stosunku pracy zgodnie z treścią art. 251 k.p. nie mogą również liczyć podwładni zatrudnieni na umowę o pracę tymczasową.

Angaż w aneksie

Istnieją próby obejścia określonego w art. 251 k.p. rygoru. W przepisie jest bowiem mowa o zawarciu kolejnej umowy. Można by zastanawiać się zatem, czy do przekształcenia umowy w kontrakt na czas nieokreślony mogłoby nie dojść, gdyby pracodawca zawarł z pracownikiem aneks do kolejnej umowy terminowej. W ten sposób doszłoby być może jedynie do przesunięcia terminu obowiązywania umowy, co mogłoby pozwolić uniknięcia przekształcenia angażu w bezterminowy. Sąd Najwyższy ustalił jednak w orzeczeniu z 19 lutego 2010 r. (sygn. akt II PK 226/09), że takie rozumowanie jest sprzeczne z celem przepisu. Aneks taki winien być traktowany przez prawo jako kolejna, trzecia z rzędu umowa na czas określony i powodować powstanie bezterminowego stosunku pracy.

Warto zauważyć, iż opisywany przepis odnosi się do umów uregulowanych w kodeksie pracy. Istnieje zatem możliwość zawarcia w miejsce trzeciego angażu na czas określony umowy cywilnoprawnej. Należy jednak zaznaczyć, że jeżeli jednak zawarta umowa-zlecenie będzie odpowiadała cechom umowy o pracę, a zleceniobiorca w istocie będzie wykonywał tego samego typu czynności jak poprzednio zatrudniony pracownik, kontrakt taki może zostać uznany za stosunek pracy. Próba obejścia zakazu może zatem okazać się nieskuteczna.

Ważne

Przekroczenie jednego miesiąca, o którym mowa w art. 251 par. 1 k.p., ma miejsce wtedy, gdy przerwa między rozwiązaniem poprzedniej a nawiązaniem kolejnej umowy o pracę trwa co najmniej 31 dni

Piotr Rola

dgp@infor.pl

Podstawa prawna

Ustawa z 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców (Dz.U. nr 125, poz. 1035).

Art. 21 ustawy z 9 lipca 2003 r. o zatrudnianiu pracowników tymczasowych (Dz.U. nr 166, poz. 1608 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.