Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Irokez w banku

13 czerwca 2013
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Na współczesnym rynku pracy oczekiwania pracodawców coraz częściej nie ograniczają się tylko do uzyskania od pracownika świadczenia pracy należytej jakości i odpowiedniej ilości. Dotykają tych dziedzin, które zasadniczo objęte były sferą prywatności zatrudnionych. Dotyczy to przede wszystkim tych, którzy mają istotny wpływ na wizerunek firmy (menedżerowie, pracownicy mający bezpośredni kontakt z klientem itp.). Oczekiwanie od nich nie tylko należytego wykonywania obowiązków, ale również odpowiedniej prezencji czy sposobu bycia nie należy już dziś do wyjątków. Staje się zasadą.

Nasze prawo pracy (to powszechnie obowiązujące) w ogóle nie reguluje takich kwestii, jak np. wygląd zewnętrzny w miejscu czy czasie pracy. W sposób bardzo ogólny wyznacza zakres podporządkowania pracownika, stanowiąc, iż jest on zobowiązany do wykonania poleceń dotyczących pracy (art. 100 par. 1 kodeksu pracy).

I tu się rodzi pytanie - czy w granicach podporządkowania mieszczą się sprawy zasadniczo zarezerwowane dla sfery prywatności pracownika, takie jak np. decydowanie o ubiorze, makijażu czy fryzurze?

W praktyce w większości przypadków nie ma z tym problemu, a to za sprawą zależności (głównie ekonomicznej) pracownika, który na ogół podporządkowuje się nie tylko wyraźnym poleceniom, ale również życzeniom pracodawcy przekazywanym w czasie szkoleń, w firmowych folderach, rzadziej w umowach o pracę. Wystarczy przejść się koło warszawskich biurowców w godzinach rozpoczynania lub kończenia pracy, aby stwierdzić, że pracownicy życzenia te gorliwie spełniają, wyglądają podobnie (jeżeli chodzi o styl ubioru), podążają w korporacyjnych mundurkach (kostiumach i garniturach) w różnych odcieniach szarości, granatu, rzadziej czerni, mając czarne buty, nieekstrawaganckie fryzury itp.

Czasami pracodawcy zezwalają na pewien korporacyjny luz, co np. w odniesieniu do mężczyzn oznacza najczęściej przyzwolenie na nienoszenie krawatów. Korpomody się zmieniają, ale niezmienny jest w nich pewien konserwatyzm, powaga, słowem cechy pozytywie odbieranie przez firmowe otoczenie, a więc kontrahentów i klientów.

Niektórzy pracodawcy nie uciekają się jednak do miękkiego komunikowania oczekiwań co do wyglądu zewnętrznego, stawiając sprawę bardziej jednoznacznie. Przed 7 laty opisywano przypadek ("Gazeta Wyborcza" z 11 grudnia 2006 r., str. 4) jednej z gorzowskich szkół, której dyrektor zarządził, że nauczyciele mają przychodzić na lekcje w garniturach i pod krawatem, nauczycielki - w garsonkach. Zarządzenie nie dotyczyło tylko księży i wuefistów. Nie jest to przypadek odosobniony, z podobnym podejściem spotkałem się w kilku instytucjach finansowych.

Załóżmy jednak, że pracownik np. banku bezpośrednio obsługujący klientów próbuje nie spełniać takich życzeń pracodawcy i przychodzi do pracy w szortach, kolorowym T-shircie, klapkach i z czerwoną fryzurą typu irokez. Czy pracodawca może mu zarzucić niesubordynację, słowem - naruszenie obowiązków wynikających ze stosunku pracy, gdy ten twardo obstaje przy swoim?

Co do zasady, nie można odmówić pracodawcy prawa do stawiania pracownikowi skonkretyzowanych wymagań w zakresie stylu ubierania się, fryzury czy makijażu we wszystkich tych sytuacjach, w których charakter pracy po prostu tego wymaga. Jeżeli zatem z wykonywaniem określonej pracy wiąże się określony wygląd zewnętrzny pracownika - stawianie mu oczekiwań w tym zakresie wydaje się w pełni uzasadnione.

Dotychczasowe orzecznictwo, aczkolwiek szczątkowe, też może dać pewne wskazówki w tym zakresie. I tak np. w wyroku z 4 lipca 2002 r., sygn. akt I PKN 249/01 (OSNP 2004/7/118), Sąd Najwyższy nie dopatrzył się naruszenia prywatności pracownika przez pracodawcę, który złożył do jego akt osobowych notatkę o niewłaściwym stroju tego pracownika (bibliotekarki) w pracy. Są i inne orzeczenia, w których ingerencje pracodawcy w sferę zasadniczo zastrzeżoną sferze prywatności, tj. wyglądu zewnętrznego pracownika - nie uznano za bezprawne. Dotyczy to w szczególności tych, branż, firm, stanowisk czy funkcji, w których "przyzwoity", czyli najczęściej konserwatywny styl ubioru i innych elementów wyglądu zewnętrznego jest nieodzownym warunkiem budowania pozytywnego wizerunku firmy. Na oryginalność pracownik może w takich przypadkach pozwolić sobie dopiero po pracy.

@RY1@i02/2013/113/i02.2013.113.21700020a.802.jpg@RY2@

Grzegorz Orłowski radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Grzegorz Orłowski

radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.