Szczęście rodziców, kłopot pracodawców
Rządowy projekt zmian w ustawach regulujących uprawnienia pracowników i innych osób - związane z rodzicielstwem, w tym przede wszystkim zmian w dziale VIII kodeksu pracy - ma co do zasady umożliwić rodzicom sprawowanie opieki nad dzieckiem w pierwszym roku jego życia. Możliwość taką ma stworzyć nowy 26-tygodniowy urlop rodzicielski. Łączny wymiar urlopów macierzyńskiego i rodzicielskiego wyniesie bowiem 52 tygodnie, w przypadku urodzenia jednego dziecka, a przy porodach mnogich - odpowiednio od 65 do 75 tygodni. Jest to niewątpliwie najważniejsza zmiana, jaka czeka rodziców i zatrudniających ich pracodawców, która w sposób bezprecedensowy w dotychczasowej historii podwyższy standard uprawnień rodzicielskich. Urlop rodzicielski to niejedyna materia projektowanych zmian. Na uwagę zasługują też nowe regulacje, które uelastyczniają korzystanie z tych urlopów.
Wprawdzie z takich urlopów najczęściej korzystają pracownice matki, to jednak zgodnie z deklaracją w uzasadnieniu nowelizacji jej celem jest nie tyle wydłużenie nieobecności w pracy pracujących matek, ile umożliwienie rozłożenia w dłuższym okresie obowiązków rodzicielskich na oboje rodziców. Nie można nie zauważyć, iż projektowane zmiany w istotny sposób poprawiają warunki dzielenia się obowiązkami rodzicielskimi, a to w szczególności przez:
- przyznanie obojgu rodzicom prawa do dodatkowego urlopu macierzyńskiego poprzez rezygnację z regulacji, w jakich sytuacjach z takiego urlopu może skorzystać ojciec dziecka (wykreślenie art. 1822 k.p.),
- zapewnienie możliwości wykorzystania dodatkowego urlopu macierzyńskiego w dwóch częściach (obecnie tylko w jednej części), dzięki czemu zatrudnieni rodzice będą mogli podzielić ten urlop między siebie,
- możliwość wykorzystania urlopu rodzicielskiego w częściach (nie więcej niż trzech i nie krótszych niż po 8 tygodni),
- założenie możliwości rezygnacji z dodatkowego urlopu macierzyńskiego i urlopu rodzicielskiego w całości lub części i stworzenie tym samym możliwości skorzystania z niego przez drugiego z rodziców.
Czas pokaże, w jakim stopniu rodzice będą rzeczywiście zainteresowani takim podziałem obowiązków.
Patrząc z punktu widzenia interesów mających stałe posady rodziców, są to niewątpliwie rozwiązania bardzo korzystne. 52 tygodnie (lub więcej w przypadku mnogich porodów) płatnych urlopów, które poza ograniczeniami dotyczącymi urlopów macierzyńskich mogą być wykorzystywane zarówno przez matkę, jak i ojca - według ich wyboru, który mogą zmieniać w czasie trwania tych urlopów - daje niewspółmiernie większe od dotychczasowych możliwości opieki nad dzieckiem.
Punkt widzenia pracodawców na takie standardy uprawnień zapewne będzie nieco odmienny, determinowany ich interesami i obawą powstawania zakłóceń w funkcjonowaniu firm.
Należy zwrócić uwagę na to, iż skutkiem nowych regulacji będzie obniżona przewidywalność okresów nieobecności pracownika wynikająca z możliwości jednostronnego przerwania dodatkowego urlopu macierzyńskiego lub urlopu rodzicielskiego, i to bez oglądania się na zgodę pracodawcy. Nie będzie to zapewne powszechna praktyka, ale okoliczność, z którą pracodawcy będą musieli się liczyć, organizując zastępstwa na czas korzystania z urlopów związanych z rodzicielstwem.
Dodanie do katalogu dotychczasowych urlopów 26-tygodniowego urlopu rodzicielskiego to niewątpliwie nie zmiana, ale już prawdziwa rewolucja.
Najbliższe kilka lat pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy deklarowane przez projektodawców cele tych zmian będą możliwe do osiągnięcia. Dzisiaj można powiedzieć, że z tych zmian mogą już się cieszyć wszyscy mający stałe posady, i to najlepiej w jednostkach sfery budżetowej. A pozostali? Czas pokaże. I chyba domyślam się co.
@RY1@i02/2013/076/i02.2013.076.21700020a.802.jpg@RY2@
Grzegorz Orłowski
radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu