Dyskryminację w firmie trzeba uprawdopodobnić
Orzeczenie
Roszczeń z tytułu nierównego traktowania nie można się zrzec, mimo że nie jest ono elementem wynagrodzenia.
Tak uznał Sąd Najwyższy (SN), rozpatrując sprawę kierownika jednej z filii PZU. Pracownik awansował na stanowisko kierownicze. Po jakimś czasie odszedł z pracy i wziął odprawę. Zawarł z pracodawcą porozumienie, w którym oświadczył, że nie ma i nie będzie podnosił żadnych roszczeń wobec pracodawcy oraz nie będzie składał odwołań, jak również nie podejmie czynności prawnych w związku ze stosunkiem pracy lub jego rozwiązaniem.
Mimo to uznał, że jego zarobki były niższe od wypłacanych innym kierownikom i ustalone w sposób naruszający zasadę równego traktowania. Wystąpił więc do sądu i domagał się 75 tys. odszkodowania. Twierdził, że jest ono elementem wynagrodzenia, a zgodnie z art. 84 kodeksu pracy nie można się jego zrzec.
Sądy pierwszej i drugiej instancji uznały, że pracownik nie uprawdopodobnił pracodawcy, że ten dopuścił się dyskryminacji. Ponadto sąd rejonowy orzekł, że powód zrzekł się ewentualnych roszczeń, wobec czego również z tej przyczyny jego żądanie nie mogło być uwzględnione. Potwierdził to Sądu Okręgowy.
Sprawa trafiła do SN. Ten przypomniał, że wynagrodzenie za pracę jest w istocie zbiorczą nazwą dla rozmaitych wypłat dokonywanych przez pracodawcę na rzecz pracownika. Co więcej, można wyprowadzić generalny wniosek, iż niektóre należności ze stosunku pracy, choć w ujęciu ścisłym nie mają charakteru płacy, powinny być chronione jak wynagrodzenie, ponieważ z woli ustawodawcy spełniają podobne mu funkcje.
SN podkreślił, że przepisy dotyczące równego traktowania w zatrudnieniu mają charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, iż strony umowy o pracę nie mogą, także w drodze porozumienia, uregulować treści stosunku pracy w sposób naruszający zasadę równego traktowania. Postanowienie takiej treści jest zatem nieważne, co wynika wprost z art. 18 par. 3 k.p.
SN uznał jednak, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, że skarżący nie uprawdopodobnił dyskryminacji w zatrudnieniu i dlatego pracownik nie dostał odszkodowania, a nie dlatego, że zrzekł się roszczeń wobec byłego pracodawcy.
Tomasz Zalewski
Wyrok SN z 2 lipca 2012 r., sygn. akt I PK 48/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu