Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Firma nie płaci za nadgodziny niewpisane do ewidencji

30 lipca 2012

Orzeczenie

Pracownik nie może domagać się od pracodawcy wypłacenia pieniędzy za nadgodziny, jeśli sam na polecenia przełożonego nie uzupełniał ewidencji czasu pracy.

W firmie od listopada 2000 r. pracownik był zatrudniony na stanowisku koordynatora ds. spedycji międzynarodowej. Wykonywał swoją pracę na terenie zakładu w godzinach od 8.00 do 16.00. W całym okresie zatrudnienia z różną częstotliwością wyrabiał nadgodziny. Pracodawca wiedział o tym, a mimo to nie ewidencjonował czasu pracy koordynatora poza godzinami pracy.

Pracownik zażądał przed sądem I instancji wypłacenia przez firmę 15 tys. zł za dodatkową pracę w nadgodzinach. W ocenie sędziego bezsporne było to, że pracownik świadczył pracę ponad limit, zarówno na terenie zakładu pracy, jak i po jego opuszczeniu. Sąd zaznaczył, że pracodawca miał także obowiązek ewidencjonować czas pracy pracowników. W ocenie sędziego świadomość pracodawcy, iż zatrudnieni przez niego pracownicy wykonują pracę w godzinach nadliczbowych i akceptacja tego stanu rzeczy, choćby milcząca, jest wystarczająca do nabycia przez pracowników prawa do dodatkowego wynagrodzenia.

Sąd I instancji uwzględnił żądanie pracownika. Sprawa trafiła więc do sądu II instancji. Ten uznał, że pracownik jednak nie świadczył na rzecz firmy pracy w godzinach nadliczbowych. Zatem pracodawca nie naruszył podstawowych obowiązków polegających na nieewidencjonowaniu takiej pracy. Sąd ustalił tylko, że wszystkie rozmowy, które pracownik wykonywał w nadgodzinach, trwały codziennie około 30 - 40 minut. Jednocześnie jednak, za zgodą pracodawcy, codziennie wyjeżdżał w godzinach pracy w celach prywatnych. Są apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok i oddalił żądania pracownika.

Pełnomocnik zainteresowanego wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). Ten wskazał, że pracodawca zobowiązywał pracowników do informowania o opuszczaniu miejsca pracy w stosownej książce, jednak ci nie realizowali tego obowiązku. Sędziowie przywołali inne rozstrzygnięcie SN z 7 czerwca 2011 r. (sygn. akt II PK 317/10). W tamtej sprawie sąd uznał, że kierownik jednostki organizacyjnej mimo obowiązku nie gromadził danych o czasie pracy. W efekcie nie miał prawa powoływać się na to, że pracodawca nie ewidencjonował, ile ten spędzał czasu na wykonywaniu czynności służbowych. Nikt nie może bowiem powoływać się na własne zaniedbania.

W konsekwencji SN przyjął, że pracownik, który uniemożliwia pracodawcy ewidencjonowanie czasu pracy, unikając składania informacji o godzinach rozpoczęcia i zakończenia pracy, a także przypadkach opuszczenia pracy, nie może skutecznie podnosić zarzutu, że jego czas pracy nie był należycie dokumentowany. SN oddalił skargę kasacyjną.

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2012 r., sygn. akt II PK 231/11

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.