Bez nadgodzin dla lekarza akademickiego
Uchwała
Wykładowcy uczelni medycznych jednocześnie zatrudnieni na część etatu w szpitalach klinicznych nie mogą się domagać wynagrodzenia za dodatkową opiekę nad chorymi.
Grupa lekarzy akademickich równocześnie była zatrudniona na podstawie dwóch umów o pracę. Pierwszą w pełnym wymiarze czasu pracy zawarli z akademią medyczną, gdzie byli zatrudnieni na etacie nauczyciela akademickiego.
Drugą zaś podpisali ze szpitalem klinicznym, gdzie byli zatrudnieni w niepełnym wymiarze czasu pracy (np. 1/18 etatu). Umowa o pracę z uczelnią uwzględnia przepisy ustawy z 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. nr 164, poz. 1365 z późn. zm.). Zgodnie z nią czas pracy nauczyciela zatrudnionego na stanowisku naukowo-dydaktycznym zależy od obowiązków dydaktycznych, naukowych i organizacyjnych, lecz tylko część z nich (dydaktyka) ujmowana jest w kategoriach czasu pracy rozliczanego według pensum.
Rocznie pensum może wynosić od 120 do 210 godzin. Natomiast druga umowa dotyczyła obowiązków lekarzy akademii medycznej związanych z zapewnieniem ciągłej opieki pacjentom szpitala.
Zdaniem zainteresowanych domagających się dodatkowego wynagrodzenia za te czynności, ich zakres znacznie przekraczał wymiar pracy ustalony w umowie ze szpitalem klinicznym. Zdaniem zainteresowanych obowiązki przez nich wykonywane były porównywalne ze świadczonymi przez lekarzy kontraktowych.
Nauczyciele akademiccy reprezentowani przez Ogólnopolski Akademicki Związek Zawodowy w Warszawie wystąpili do sądu o wynagrodzenie za pracę w nadgodzinach. Sąd I instancji uznał jednak, że nie można mówić o pracy w godzinach ponadwymiarowych na rzecz szpitala.
Zdaniem sądu lekarze jako praktycy znali bowiem obowiązki wynikające z obu umów o pracę. Musieli więc być świadomi, że brak określenia wyższego wymiaru czasu w umowie ze szpitalem klinicznym spowoduje, że każda dodatkowa godzina spędzona w szpitalu będzie zakwalifikowana jako ta wynikająca z umowy z uczelnią.
Niekorzystny wyrok dla skarżących spowodował, że sprawa trafiła do sądu II instancji. Zdaniem lekarzy w ich przypadku doszło bowiem do naruszenia zasady ekwiwalentności wynagrodzenia. Sąd apelacyjny uznał jednak te zarzuty za bezzasadne.
Wskazał, że nie może być podstawą do domagania się przez pracownika wyższego wynagrodzenia, jeżeli w umowie ustalono je zgodnie z przepisami płacowymi. Lekarze otrzymywali bowiem za swoją pracę stawki, jakie były przewidziane w regulaminie pracy danego stanowiska z uwzględnieniem kwalifikacji i stażu pracy. Niekorzystny dla zainteresowanych wyrok spowodował, że medycy złożyli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN).
Jednak SN po zbadaniu sprawy oddalił ją. Uznał, że praca wykonywana ponad wymiar określony w umowach miała związek ze stanowiskiem nauczyciela akademickiego zatrudnionego w uczelni medycznej.
Bożena Wiktorowska
Wyrok Sądu Najwyższego z 27 lipca 2011r., sygn. akt II PK 26/11.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu