Regulamin wynagradzania nie zastąpi umowy o zakazie konkurencji
Nie można wstrzymać wypłaty przyznanej nagrody z powodu odejścia pracownika do innej firmy. Tak orzekł Sąd Najwyższy
Sprawa dotyczyła kobiety zatrudnionej w banku od września 2008 r. do 31 maja 2011 r., która otrzymywała ponad 20 tys. zł pensji miesięcznie. Zajmowała się sprzedażą produktów bankowych kluczowym klientom. W 2010 r. przyznano jej nagrodę za 2009 r. - 101 tys. zł. Miało być wypłacona w trzech transzach: 50 proc. w 2010 r. i po 25 proc. w 2011 r. i 2012 r. Świadczenie było elementem programu nagród odroczonych, który funkcjonował w placówkach tej korporacji za granicą.
Pracownica pod koniec kwietnia 2011 r. wypowiedziała umowę o pracę i podjęła zatrudnienie w konkurencyjnej firmie. Jednocześnie wezwała byłego pracodawcę do wypłaty drugiej transzy nagrody. Ten się uchylił, tłumacząc, że regulamin programu nagród odroczonych przewiduje, iż odejście do konkurencji pozbawia pracownika pozostałej części przyznanego bonusu.
Sprawa trafiła do sądu I instancji. Ten podkreślił, że pracownica w 2010 r. otrzymała e-maila, iż z uwagi na dobre wyniki w pracy pracodawca przyznaje jej nagrodę, która będzie wypłacana w częściach. W ocenie sądu oznacza to, że świadczenie zostało przydzielone. Orzekł, że pracodawca nie może się uchylać od jego wypłacenia dlatego, że pracownica przeszła do konkurencji. Zaznaczył też, że wypłata nie może być uzależniona od kontynuowania pracy. W efekcie zasądził 25 tys. zł drugiej części nagrody (pracownica nie występowała o kolejną, bo na dzień składania pozwu nie była ona wymagalna).
Do tego rozstrzygnięcia przychylił się sąd II instancji. Podkreślił, że jeśli zamiarem przyznanej nagrody odroczonej było powstrzymanie pracownika przed odejściem z pracy, to trzeba było z nim zawrzeć umowę o zakazie konkurencji.
- Sądy obu instancji nie odniosły się do programu nagród odroczonych. Skupiły się tylko na tym, że skoro nagroda została przyznana, to powinna być bezwzględnie wypłacona - zauważa adwokat Bartłomiej Raczkowski, partner w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy, pełnomocnik banku.
Dodaje, że pracownik w każdej chwili mógł wypowiedzieć umowę i przejść do innego banku. Jednak - jak podkreśla - gdy zdecydował się to robić, powinien mieć świadomość, iż nie dostanie nic ekstra od byłego pracodawcy.
- W 2010 r. moja klientka praktycznie nie pracowała, bo była na zwolnieniu lekarskim, a później na urlopie macierzyńskim, ale pierwszą część nagrody otrzymała. Dlatego nie ma podstaw, aby uniemożliwiać jej wypłacenia kolejnej transzy w roku, w którym postanowiła nie pracować już w tym banku - uważa radca prawny Arkadiusz Domińczak, pełnomocnik byłej pracownicy banku.
Podkreśla, że w momencie przyznania nagrody nie przedstawiono pracownicy do podpisu specjalnego certyfikatu, że nie odejdzie do konkurencji.
SN przychylił się do stanowisk sądów pracy i oddalił skargę kasacyjną. Wskazał, że kodeks pracy nie precyzuje, czy przyznana nagroda powinna być wypłacona przy najbliższym wynagrodzeniu. Nie ma więc przeszkód, aby wypłata była odroczona w czasie. Zaznaczył, że regulamin przyznawania tych bonusów narusza przepisy o zakazie konkurencji, o których mowa w art. 1011 kodeksy pracy. Wypłacenie nagrody nie może być uzależnione od nieprzejścia do konkurencyjnej firmy. W tym celu powinna być zawarta stosowna umowa o zakazie konkurencji.
25 proc. co najmniej tyle wynagrodzenia miesięcznego musi otrzymywać pracownik przez okres trwania zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy
Artur Radwan
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 23 maja 2014 r., syng. akt II PK 273/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu