Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Pensje trzeba uregulować niezależnie od dotacji

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

P rzepisy tarczy antykryzysowej były pisane w wielkim pośpiechu, co trochę usprawiedliwia ustawodawcę. Ale tylko trochę… Ich jakość pozostawia bowiem wiele do życzenia, nawet uwzględniając tempo legislacyjnych prac. Chaos powiększają sprzeczne i zmieniające się co chwila interpretacje. Jedna z nich dotyczy wypłaty wynagrodzenia przed otrzymaniem dofinansowania.

Zauważmy przy tym, że prawo tworzy przede wszystkim parlament (przynajmniej, jeżeli chodzi o ustawy). Ale jest też inna koncepcja – prawo tworzy pani Kinga i pan Kuba, od których decyzji zależą nasze prawa i obowiązki. To od ich urzędniczych wyborów zależy bowiem, czy uda nam się załatwić sprawę, czy też odejdziemy z kwitkiem. Oczywiście urzędnicy działają na podstawie wytycznych. I nie tylko wytycznych – czasem prawo tworzy… producent oprogramowania! Niejednokrotnie można usłyszeć to sakramentalne „system mi tego nie przepuści”. Dobrze napisane prawo nie wymaga tłumaczenia (clara non sunt interpretanda, jak mawiali Rzymianie). Przepisy tarczy antykryzysowej są jednak nie bardzo „clara” i wymagają wyjaśnień.

I tu wielką rolę odgrywają właśnie wytyczne. W Unii Europejskiej mamy rozporządzenie i komentarz, jak należy interpretować jego przepisy. W Polsce mamy ustawę i panią Kingę lub pana Kubę, którzy rozpatrują nasz wniosek. Jeżeli jest to wniosek dotyczący tarczy antykryzysowej, to szczerze im współczuję. Muszą bowiem podejmować ścisłe decyzje w oparciu o nieścisłe przepisy i w efekcie są między młotem a kowadłem. Albo pretensje będzie miał petent, albo przełożony. Dlatego też urzędnik chce się zabezpieczyć i prosi o wytyczne. W teorii nie są to przepisy. W praktyce są one stosowane w pierwszej kolejności, nawet jeśli pozostają w sprzeczności z ustawą, a więc – w ujęciu praktycznym – tworzą prawo. W wielu przypadkach wytyczne mają charakter oficjalnych informacji uzupełniających, często podanych do powszechnej wiadomości, np. w Biuletynie Informacji Publicznej. Zdarza się jednak, że wytyczne mają charakter wewnętrzny – nie są dostępne dla ogółu, a petent dowiaduje się o nich, załatwiając daną sprawę i dziwiąc się, że w ustawie jest inaczej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.