Urlop od korporacji na założenie start-upu wsadzi pracodawcę na minę
W sylwestra minister rozwoju Jadwiga Emilewicz uchyliła rąbka tajemnicy co do planów jej resortu na obecny rok. Pracodawców zelektryzowała zapowiedź wprowadzenia nowego rodzaju urlopu – docelowo na założenie start-upu – jakim miałby być tzw. urlop od korporacji. Osoba korzystająca z takiego uprawnienia miałaby, jak wynika z wypowiedzi szefowej resortu rozwoju, gwarancję powrotu do dotychczasowego pracodawcy.
W ten sposób ministerstwo chce osiągnąć cel, jakim jest zwiększenie liczby innowacyjnych firm technologicznych, które – kto wie – może nawet mogłyby w przyszłości konkurować z zachodnimi gigantami z branży. Ta idea nie może się nie podobać. Pracodawcy są jednak dalecy od tego, by z tej sylwestrowo-noworocznej okazji odpalać fajerwerki czy strzelać korkami od szampana. Pomysł resortu rozwoju, jak na razie, do gustu przypadł nielicznym.
Oczywiście ta propozycja nie ma jeszcze konkretnego, dookreślonego kształtu. To dopiero jej zarys koncepcji. A w związku z tym więcej jest w odniesieniu do niej pytań niż odpowiedzi. Są to jednak pytania bardzo istotne, niejednokrotnie podające w wątpliwość sens wprowadzenia nowego rozwiązania. I dlatego warto je zadać już teraz. Rządzący już wkrótce będą musieli – sobie i nam – na nie odpowiedzieć. O jakie konkretnie pytania chodzi? Po pierwsze, czy taki urlop naprawdę jest potrzebny tej grupie zawodowej, jaką są np. programiści i inżynierowie, którzy to mieliby z niego korzystać? To przecież zawody bodajże najmniej zagrożone bezrobociem. Po drugie, kogo to uprawnienie miałoby dotyczyć, skoro większość potencjalnych beneficjentów już dawno zrezygnowała ze stosunku pracy i przeszła na samozatrudnienie? I wreszcie po trzecie, czy godzi się, by już istniejące firmy musiały utrzymywać poduszkę bezpieczeństwa dla swoich, rodzących się konkurentów? A zatem, czy wsparcie dla start-upów nie powinno mieć jednak innego wymiaru? ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.