Odszkodowania trzeba domagać się od pracodawcy
Bezpodstawne rozwiązanie umowy o pracę z pracownikiem korzystającym z urlopu macierzyńskiego jest rażącym naruszeniem przepisów prawa pracy. Odpowiedzialność odszkodowawczą ponosi jego pracodawca, a nie nadzorujący go zarząd.
Zarząd powiatu podjął uchwałę o zatrudnieniu pracownicy na czas nieokreślony na stanowisku dyrektora domu dziecka. Kilka miesięcy później starosta rozwiązał z nią umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. W uzasadnieniu oświadczenia o rozwiązaniu stosunku pracy starosta powołał się na negatywne wyniki kontroli.
Od zwolnienia dyscyplinarnego pracownica odwołała się do sądu I instancji i zażądała przywrócenia do pracy na poprzednich warunkach oraz zapłatę wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy w kwocie 49 tys. zł. Jej zdaniem rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia było nieważne, ponieważ zarząd powiatu nie podjął stosownej uchwały.
Sąd I instancji orzekł, że rozwiązanie umowy o pracę nastąpiło z naruszeniem prawa. Jego zdaniem stosunek pracy kierowników jednostek organizacyjnych powiatu (w tej sprawie dyrektora domu dziecka) powstaje i podlega rozwiązaniu wyłącznie na podstawie uchwały zarządu powiatu.
Do kompetencji starosty w stosunku do tych osób należą pozostałe czynności w sprawach z zakresu prawa pracy, takie jak np. kwestie wynagrodzenia czy urlopu.
Według sądu, uzasadniając decyzję o zwolnieniu pracownicy starosta powołał się na wnioski raportu obejmującego ocenę sytuacji domu dziecka. Dotyczyła ona wyłącznie okresu kontroli, przeprowadzonej wówczas, gdy pracownica od prawie trzech miesięcy przebywała na zwolnieniu lekarskim w związku z ciążą.
Sąd I instancji uznał za prawdziwe część zarzutów postawionych pracownicy, jednak stwierdził, że nie uzasadniały one natychmiastowego jej zwolnienia. Mimo stwierdzenia naruszenia prawa przez starostę przy rozwiązywaniu umowy o pracę, sąd uznał, że przywrócenie jej do pracy na stanowisko dyrektora nie byłoby celowe. Orzekł o odszkodowaniu w wysokości miesięcznego wynagrodzenia za pracę.
Zwolniona wniosła apelację do sądu II instancji. Ten uznał, że została ona zwolniona z pracy w miesiąc po urodzeniu dziecka w trakcie korzystania z urlopu macierzyńskiego, a art. 45 par. 3 kodeksu pracy (k.p.) w związku z art. 177 k.p. przewiduje brak prawnej możliwości zasądzenia odszkodowania zamiast przywrócenia do pracy. W związku z tym sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że przywrócił pracownicę do pracy na dotychczasowych warunkach pracy i płacy. Zasądził też od zarządu powiatu na jej rzecz kwotę 72 tys. zł z tytułu wynagrodzenia za czas pozostawania bez pracy.
Pełnomocnik zarządu powiatu wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten stwierdził, że sąd II instancji błędnie uznał powiat za upoważniony do występowania w sprawie zwolnionej pracownicy. Tymczasem nigdy nie był on jej pracodawcą, nie mógł więc występować w takim charakterze jako pozwany w sprawie z zakresu prawa pracy.
Dyrektor domu dziecka wykonuje czynności pracodawcy w stosunku do wszystkich pracowników. Dlatego w ocenie Sądu Najwyższego pozwanym powinien być dom dziecka.
Sąd Najwyższy wskazał, że jeśli nie było podstaw do rozwiązania z pracownicą umowy o pracę w trybie art. 52 par. 1 pkt 1 k.p., to rozwiązanie jej nastąpiło z rażącym naruszeniem przepisów ochronnych. W szczególności dotyczy to art. 177 par. 1 k.p., ponieważ oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę złożono jej w miesiąc po urodzeniu przez nią dziecka, gdy korzystała z urlopu macierzyńskiego.
Jednak skutki działań starosty powiatu (art. 31 k.p.) mógł ponieść - w sferze pracowniczej - tylko pracodawca zwolnionej, czyli dom dziecka. Sąd Najwyższy zmienił więc zaskarżony wyrok i oddalił żądania zwolnionego pracownika.
Sąd II instancji błędnie uznał powiat za upoważniony do występowania w sprawie zwolnionej pracownicy. Tymczasem nigdy nie był on jej pracodawcą, nie mógł więc występować w takim charakterze jako pozwany w sprawie z zakresu prawa pracy. Dyrektor domu dziecka wykonuje czynności pracodawcy w stosunku do wszystkich pracowników. Dlatego w ocenie Sądu Najwyższego pozwanym powinien być dom dziecka.
Wyrok Sądu Najwyższego z 5 sierpnia 2009 r. (sygn. akt II PK 145/09).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu