Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Austria szykuje się do otwarcia rynku

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

NOWE PRZEPISY mają chronić rynek pracy przed dumpingiem płacowym i socjalnym. Będą bardzo istotne dla polskich przedsiębiorców

Z punktu widzenia prawa pracy pracownicy tych krajów zostaną zrównani z austriackimi. Z powodu różnego poziomu płac w poszczególnych państwach członkowskich budzący grozę dumping płacowy i socjalny ma zostać zablokowany. Austriacy przygotowali już w czerwcu ministerialny projekt ustawy o zwalczaniu dumpingu płacowego i socjalnego.

Regulacja ta może mieć bardzo istotne znaczenie dla polskich firm, agencji pracy tymczasowej wysyłających pracowników na nowe rynki pracy.

Celem austriackiej ustawy jest między innymi kontrola praw pracowniczych w zakresie płacy minimalnej, jak również wprowadzenie regulacji ułatwiającej kontrolę pracodawców oraz ochronę uczciwej konkurencji.

Pracownicy - obcokrajowcy zatrudnieni w Austrii - zgodnie z rozporządzeniem lub układem zbiorowym pracy mają roszczenie o płacę minimalną ustaloną ustawowo, która jest wypłacana w podobnych stosunkach pracy.

Dotychczas przestrzeganie tych warunków pracy podlegało nadzorowi tzw. kontroli nielegalnego zatrudnienia (KIAB). Po otwarciu rynku pracy KIAB nie będzie mieć żadnych kontrolnych kompetencji w zakresie wynagrodzenia pracowników pochodzących z państw członkowskich.

Z uwagi na to, że pracownik delegowany, który pracuje dla zagranicznego przedsiębiorcy w Austrii, ubezpieczony jest w swoim kraju ojczystym, właściwa krajowa kasa chorych też nie będzie uprawniona do kontroli. Dlatego może rzeczywiście dojść do (znacznego) dumpingu płacowego.

Ma temu zapobiec surowa ustawa, która wejdzie w życie z chwilą otwarcia rynku pracy. Kompetencje kontrolne mają być uregulowane na nowo i mają zostać także wprowadzone nowe znamiona czynów zabronionych. Projekt ustawy przewiduje jednak nie tylko kontrole przedsiębiorców zagranicznych, ale również austriackich. Uzasadnione jest to tym, że austriaccy pracownicy z niskimi kwalifikacjami oraz/lub ci, którzy zagrożeni są migracją, wpadną w swego rodzaju presję płacową na skutek przybycia pracowników z krajów Unii Europejskiej.

Zgodnie z projektem ustawy kompetencja KIAB zostanie rozszerzona w takim zakresie, że ewentualne dochodzenie w sprawie przestrzegania postanowień dotyczących wynagrodzenia będzie przeprowadzane na miejscu. Zagraniczni przedsiębiorcy będą zmuszeni do przechowywania niezbędnej dokumentacji w języku niemieckim, aby możliwa była stosowna kontrola. Skutki dochodzenia zostaną przekazane do specjalnie w tym celu utworzonego centrum usług przy wiedeńskiej rejonowej kasie chorych, do którego kompetencji należy kontrola minimalnego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi. Przestrzeganie przepisów w stosunku do pracowników krajowych (austriackich) powinno natomiast być kontrolowane przez właściwych miejscowo ubezpieczycieli ubezpieczeń zdrowotnych.

Wysokie kary przewidziane są dla pracodawcy w przypadku odmowy uczestnictwa w kontroli (od 5 tys. do 50 tys. euro), w przypadku nieprzechowywania lub nieudostępniania wymaganych dokumentów oraz w przypadku zaniżania wynagrodzenia. Przy ponownym naruszeniu sankcje są odpowiednio wyższe.

Z punktu widzenia prawa pracy godne uwagi jest to, że projekt ustawy przewiduje możliwość skargi związkowej (stowarzyszeniowej). Pracownik z chwilą wejścia w życie ustawy będzie mógł pozwać pracodawcę niepłacącego minimalnego wynagrodzenia.

Kolejną nowością będzie administracyjno-karny okres przedawnienia w przypadku zaniechania zapłaty płacy minimalnej, który ma wynosić 5 lat. Pojawi się również możliwość zakazania zagranicznemu przedsiębiorcy prowadzenia działalności przynajmniej przez rok w przypadku ponownego naruszenia przepisów o płacy minimalnej. Nowością jest prowadzenie przez centrum usług ewidencji kar administracyjnych.

Jeśli ta surowsza w skutkach ustawa miałaby wejść w życie, oznaczałoby to zarówno dla zagranicznych, jak i krajowych przedsiębiorców stworzenie kolejnych barier biurokratycznych. Problematyczna może być również zgodność tych przepisów z prawem Unii Europejskiej.

Niezależnie od uregulowania ustawowego z punktu widzenia prawa pracy otwarcie rynku pracy może mieć ciekawe konsekwencje z jeszcze innej perspektywy. Konkurenci przedsiębiorców, którzy wypłacają wynagrodzenia poniżej kwot ustalonych ustawowo lub układami zbiorowymi pracy i są przez to tańsi, będą mieli możliwość odgrywania aktywnej roli w zwalczaniu dumpingu w ten sposób, że zgodnie z ustawą będą mogli podejmować działania przeciwko nieuczciwej konkurencji.

Przedsiębiorca, który będzie obchodził minimalne standardy układów zbiorowych pracy i ignorował przepisy, narazi się na uniemożliwienie realizacji swojego zlecenia poprzez zastosowanie w stosunku do niego zarządu tymczasowego.

Ewelina Stobiecka

partner zarządzający w Kancelarii Prawnej e|n|w|c

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.