Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracownicy będą mogli szybciej otrzymywać zaległe wynagrodzenia

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Osoby zatrudnione przez pracodawców, którzy zaprzestali działalności, otrzymają zaliczkę na poczet niewypłaconych pensji z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Po dwóch miesiącach od momentu zaprzestania działalności przez pracodawcę podwładni mogą ubiegać się o zaliczki na poczet zaległych wynagrodzeń. Wypłaci je Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). Tak wynika z ustawy z 8 stycznia 2010 r. o zmianie ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy. Weszła ona w życie 19 lutego 2010 r.

Z nowych przepisów wynika, że wysokość zaliczki z FGŚP będzie równa kwocie niezaspokojonych roszczeń pracownika, ale nie może być wyższa od płacy minimalnej (1317 zł w 2010 roku).

Aby otrzymać pomoc z FGŚP, pracownik musi złożyć wniosek do kierownika Biura Terenowego Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Musi on zawierać oświadczenie o pozostawaniu w stosunku pracy z danym pracodawcą, rodzaju niezaspokojonych roszczeń pracowniczych i ich wysokości. Pracownik powinien też uprawdopodobnić fakt wystąpienia niewypłacalności pracodawcy lub udowodnić, że został złożony wniosek o ogłoszenie upadłości firmy. Wspominane oświadczenie trzeba złożyć pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.

W razie złożenia wniosku o wypłatę zaliczki kierownik Biura Terenowego FGŚP uzyska dostęp do informacji na temat firmy dotyczących m.in. składania deklaracji i opłacenia należnych podatków w urzędzie skarbowym oraz wyrejestrowania pracowników lub płatnika z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ma on także prawo żądać od pracodawcy przedstawienia dokumentów potwierdzających faktyczne zaprzestanie działalności oraz przeglądać dokumentację w miejscu działalności firmy.

Po zmianie przepisów nawet w przypadku złej woli pracodawcy pracownik może otrzymać pomoc z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Podwładni mają prawo samodzielnie ubiegać się o wypłatę zaliczki na poczet zaległych świadczeń, nawet jeśli np. pracodawca porzuci prowadzoną działalność lub nie będzie ubiegał się o wypłatę świadczeń dla swoich podwładnych ze środków FGŚP. Niekorzystnym rozwiązaniem dla podwładnych jest jednak fakt, że pracownik będzie musiał czekać dwa miesiące, aby zacząć procedurę ubiegania się o zaległe świadczenia z funduszu. Przez okres ten (a także w czasie trwania procedury, czyli przez co najmniej kolejny miesiąc) nie będzie on otrzymywał wynagrodzenia.

Dodatkowo procedura ubiegania się o pomoc z FGŚP nie jest prosta. Pracownicy mogą mieć trudności np. z uprawdopodobnieniem faktu wystąpienia niewypłacalności firmy lub udowodnieniem, że złożony został już wniosek o ogłoszenie jej upadłości. Problemem dla podwładnego może być także dokładne określenie wysokości niezaspokojonych roszczeń pracowniczych. W rezultacie może się okazać, że podwładni mogą szybciej uzyskać zaległe wynagrodzenia na podstawie wszczęcia procedury upadłościowej niż procedury ubiegania się o zaliczki.

Po zmianie przepisów nawet w przypadku złej woli pracodawcy pracownik może otrzymać pomoc z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych

Łukasz Guza

Ustawa z 19 listopada 2009 r. o zmianie ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy (Dz.U nr 18, poz. 100).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.