Firmy mogą zatrudnić młodego pracownika bez ponoszenia wydatków
Pracodawca za to, że przyjął do pracy młodocianego, może otrzymać od OHP refundację
Przedsiębiorcy mogą tylko do 15 listopada składać wnioski do Ochotniczych Hufców Pracy (OHP) o refundację wynagrodzeń i składek za młodocianych, którzy uczą się u nich zawodu. Ten, kto się spóźni, nie dostanie pieniędzy.
Pracodawcy dzięki refundacji mogą mieć darmowych pracowników - uczniów. Natomiast młodzi ludzie zdobywają nowe kwalifikacje, dzięki czemu łatwiej mogą znaleźć docelowe zatrudnienie w przyszłości.
Szybkiemu działaniu ze strony przedsiębiorców powinna towarzyszyć jednak chłodna głowa. Jak pokazuje praktyka, pracodawcy nadal popełniają błędy i dlatego hufce odmawiają im wsparcia finansowego. Za późno składają do nich wniosek. Nie po terminie, czyli po 15 listopada, ale już po podpisaniu z młodocianym umowy. Zasada jest prosta - najpierw wniosek, potem umowa. Zainteresowani popełniają jeszcze wiele innych błędów.
- Dołączają do wniosku dokumenty bez potwierdzenia zgodności z oryginałem, poświadczające kwalifikacje instruktorów w zakresie wymagań zawodowych i pedagogicznych - mówi Marek Obrębski, dyrektor Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży OHP w Olsztynie.
Są także dodatkowe kłopoty. Często zdarza się, że żaden z doświadczonych pracowników firmy nie ma kwalifikacji wymaganych od instruktora zawodu dla młodocianych. Są one różne, zasadniczo zależą od wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Na przykład absolwent uczelni będzie instruktorem, jeśli ma odpowiedni staż, liczony od ukończenia studiów. Na przykład trzy lata, gdy uczy w zawodzie, w którym się kształcił, albo dłużej, 6 lat, jeśli studiował inny kierunek, niż ten, na którym obecnie uczy.
- Zdarza się, że właściciel firmy ma długie doświadczenie zawodowe, lecz zaledwie roczne, licząc od ukończenia studiów. Nie dostanie wówczas refundacji - mówi Ernest Gołębiowski z Zachodniopomorskiej Wojewódzkiej Komendy OHP.
Instruktor musi też mieć kwalifikacje pedagogiczne. Czasami zdaniem Ernesta Gołębiowskiego jest tak, że pracodawca sam zatrudnia i chce uczyć młodocianych. Nie jest to możliwe, bo nie ma kwalifikacji pedagogicznych, mimo że na pewno zna się doskonale na pracy. Jedyną szansą dla niego na refundację jest zatrudnienie instruktora z odpowiednimi kwalifikacjami.
Sama kwota refundacji nie jest wysoka - maksymalnie około 200 zł. Zależy ona od średniej kwartalnej płacy i zaawansowania w nauce młodocianego. Za ucznia w pierwszej klasie pracodawca dostanie co miesiąc 4 proc. tej płacy, potem więcej, w drugiej 5 proc., a w trzeciej 6 proc. Jest to odpowiednio 134,64 zł, 168,31 zł i 201,97 zł od 1 września do 30 listopada 2011 r.
Od 1 grudnia będą nowe stawki, bo zmieni się przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej.
Paweł Jakubczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu