Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef nie musi się tłumaczyć z wypowiedzenia zastępstwa

9 października 2012

Prawo pracy

Umowa zawierana na czas zastępstwa pracownika jest szczególnym rodzajem umowy o pracę, o której mowa w drugim zdaniu art. 25 par. 1 kodeksu pracy. Wykonujący pracę na tych warunkach nie może liczyć na jej przekształcenie w umowę na czas nieokreślony w momencie, gdy jest z nim zawierana trzecia umowa na czas zastępstwa (art. 251 par. 3 pkt 1 k.p.). Pracodawca nie ma także obowiązku rzeczywistego wywiązania się z kontraktu, mimo że jest on zawierany na czas określony. Może on ulec rozwiązaniu m.in. na mocy porozumienia stron (art. 30 par. 1 pkt 1 k.p.), z zachowaniem okresu wypowiedzenia (art. 331 k.p.) czy bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 par. 1 k.p.).

Najczęstszym sposobem rozwiązania takiej umowy jest jednak powrót osoby zastępowanej. W tym momencie taka szczególna umowa ulega rozwiązaniu. W przypadku wypowiedzenia podwładny nie może liczyć na dni związane z poszukiwaniem pracy. Pracodawca wypowiadając umowę na czas zastępstwa, nie musi również podawać przyczyny swojej decyzji.

Niełatwe rozstanie z zatrudnionym

Wypowiadanie umów zawartych na czas zastępstwa pracownika może jednak być problematyczne. Sąd Najwyższy w wyroku z 3 grudnia 2009 r. (sygn. akt II PK 142/09) orzekł, że umowa na zastępstwo to rodzaj zatrudnienia okresowego, skutkiem czego jej wypowiedzenie możliwe jest jedynie wtedy, gdy strony zawarły ją na więcej niż sześć miesięcy i zawierała ona klauzulę pozwalającą na wypowiedzenie. W literaturze prawa pracy wydają się przeważać opinie, iż przepis art. 331 k.p. tworzy samodzielną podstawę do wypowiedzenia umowy na zastępstwo. Przemawia za tym wydzielenie tej regulacji do odrębnego artykułu i na odrębnych zasadach. Zauważyć należy, że strony zawierające umowę na zastępstwo często nie mogą przewidzieć, czy ich współpraca z uwagi na nieobecność osoby zastępowanej potrwa więcej niż sześć miesięcy. Warto dodać, że przepisy kodeksu pracy traktują umowę na zastępstwo jako szczególną umowę na czas określony, charakteryzującą się mniejszą trwałością stosunku pracy (art. 251 par. 3 pkt 1 czy rt. 177 par. 31 k.p.).

Ze względu na odrębność regulacji w stosunku do umowy na zastępstwo, wypowiedzenie może mieć miejsce niezależnie od czasu, na jaki została zawarta umowa, nawet jeśli nie zawiera klauzuli o wypowiedzeniu. Wydawać się zatem powinno, że brak uzasadnienia dla kierowania się regulacją, o której mowa w art. 33 k.p., jest tutaj racjonalny.

Tylko 3 dni robocze na zakończenie pracy

Zawierając umowę na zastępstwo, należy pamiętać, że jej okres wypowiedzenia wynosi 3 dni robocze (art. 331 k.p.). W zależności od systemu i rozkładu czasu pracy dniem roboczym może być każdy dzień tygodnia.

Mając jednak na uwadze pewność obrotu oraz brak zastrzeżenia w przepisie, iż chodzi tu o dni robocze konkretnego pracownika, z którym kończy się współpraca, zastosowanie powinien mieć art. 1519 par. 1 k.p. Opierając się na powyższym dniami wolnymi od pracy są niedziele i święta określone w ustawie z 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy. Pozostałe dni należy traktować jako robocze w rozumieniu ww. artykułu.

Nawet kobieta w ciąży ma trudniej

Przypomnieć należy, że kobiety ciężarne nie są wspierane przepisami prawa pracy, w sytuacji gdy zawierają z pracodawcą umowę na czas zastępstwa pracownika. Pracownica, która zaszła w ciążę przed lub w jej trakcie, nie może liczyć, w odróżnieniu od unormowań dotyczących zwykłej umowy na czas określony, na jej przedłużenie do dnia porodu, jeżeli ulegałaby rozwiązaniu po upływie 3. miesiąca ciąży pracownicy (art. 177 par. 31 k.p.). Ciężarna pracownica podlega jednak ochronie przed zwolnieniem podczas ciąży i urlopu macierzyńskiego, gdy zawarta umowa rozwiązuje się po porodzie, chyba że zajdą przyczyny uzasadniające zwolnienie (art. 177 par. 1 k.p.).

Przykład

Pan Krzysztof, windykator w firmie X, uległ wypadkowi komunikacyjnemu. Jego powrót do pracy może mieć miejsce po 2 miesiącach od daty wypadku. Pracodawca zdecydował na czas jego nieobecności przyjąć do pracy pana Andrzeja. Ponieważ rekonwalescencja pana Krzysztofa przedłużyła się, umowa zawarta z panem Andrzejem uległa przedłużeniu, gdyż w umowie wskazano jako zakończenie współpracy powrót do pracy pana Krzysztofa. Po 6 miesiącach pan Krzysztof wrócił do pracy, co wiązało się z odejściem z pracy pana Andrzeja. Ponieważ sprawdził się on na obecnym stanowisku pracy, zawarto z nim umowę na czas nieokreślony, lecz na innym, podobnym do wcześniej zajmowanego stanowisku.

Piotr Rola

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.