Firma płaci za poniżające traktowanie zatrudnionych
Pracodawca musi przeciwdziałać molestowaniu seksualnemu. Ofiara może do obrony wykorzystać nawet przepisy karne
Kodeks pracy zawiera w art. 183a par. 6 definicję molestowania seksualnego. Jest nim każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika. Może to mieć miejsce np. poprzez stworzenie poniżającej lub upokarzającej atmosfery pracy. Na zachowania takie mogą składać się fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy, czyli przykładowo: nieprzyzwoite słowa przełożonego, gesty, poklepywanie czy obejmowanie innego pracownika, jeżeli nagabywany sobie tego nie życzy.
Pracodawca chroni
Pracownik ma prawo domagać się od zatrudniającego, aby ten zapewnił mu ochronę przed molestowaniem. Przykładowo art. 111 k.p. zobowiązuje pracodawcę do poszanowania godności i innych dóbr osobistych podwładnego. W obronie przed molestowaniem seksualnym pomocne być mogą także art. 112 i 113 oraz art. 94 pkt 2b k.p. Przepisy te nakazują równe traktowanie w zatrudnieniu oraz zakazują jakiejkolwiek dyskryminacji w zatrudnieniu, czyli również ze względu na płeć.
Pracodawca jako odpowiedzialny za zapewnienie miejsca pracy wolnego od dyskryminacji zobowiązany jest również, aby zagwarantować bezpieczne i higieniczne warunki pracy (art. 15 oraz art. 94 pkt 4 k.p.). Za nieprzestrzeganie przepisów lub zasad bezpieczeństwa w stosunku do swoich pracowników firma może zostać ukarana karą grzywny w kwocie od 1 tys. zł do 30 tys. zł (art. 283 par. 1 k.p.).
Bez względu zatem na osobę dopuszczającą się molestowania roszczenia z tytułu ewentualnego odszkodowania mogą być kierowane wobec bezprawnie działającego pracownika, ale również w stosunku do zatrudniającego go pracodawcy.
Można się bronić
Podporządkowanie się molestowaniu seksualnemu, a także podjęcie przez pokrzywdzonego działań przeciwstawiających się takim zachowaniom nie może powodować dla niego jakichkolwiek negatywnych konsekwencji. Takie gwarancje dają podwładnym art. 183e oraz art. 183a par. 7 k.p. Pracownik, wobec którego dopuszczono się w miejscu pracy molestowania, ma prawo domagać się odszkodowania w wysokości co najmniej jednomiesięcznego minimalnego wynagrodzenia, zaprzestania nękania i zapewnienia odpowiednich warunków do pracy (art. 183d k.p.).
Istotne uprawnienie ułatwiające dochodzenie swoich praw przed sądem zawarte jest też w art. 183b par. 1 k.p. Zwalnia ono pracownika wbrew ogólnej regule z konieczności udowodnienia jego dyskryminacji. To pracodawca w sytuacji wystąpienia zarzutu, chcąc zwolnić się od odpowiedzialności, winien udowodnić, że pracownika nie dyskryminuje.
Pomocne przepisy
Oprócz regulacji zawartych w kodeksie pracy ofiara molestowania seksualnego może korzystać z przepisów kodeksu cywilnego. Najbardziej pomocne są tutaj art. 23 i 24 k.c. Chronią one m.in. takie wartości jak: nietykalność cielesna, godność czy wolność seksualna,mimo że nie są w treści przepisów wprost wymienione. Molestowany pracownik ma prawo domagać się zaprzestania bezprawnych działań, usunięcia skutków naruszenia prawa oraz zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego, powołując się na treść art. 445 par. 2 i art. 448 k.c.
Karnoprawne skutki
W skrajnych sytuacjach zachowania molestującego seksualnie mogą podlegać odpowiedzialności karnej. W łagodniejszych przypadkach molestowany seksualnie pracownik ma prawo wszcząć postępowanie karne z powodu naruszenia jego godności osobistej (art. 216 k.k.). Może to mieć miejsce np. w przypadku użycia wulgarnych słów czy też gestów o obraźliwej treści.
Molestowanie seksualne wykraczające poza znieważające gesty i słowa może np. wskutek dotykania czy poklepywania podwładnego wyczerpywać znamiona przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej (art. 217 par. 1 k.k.). Doprowadzenie zaś zatrudnionego do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności z nadużyciem stosunku zależności lub wykorzystaniem krytycznego położenia jest przestępstwem z art. 199 k.k. Za jego popełnienie grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat.
Gdy zdaniem podwładnego molestowanie seksualne wyczerpuje znamiona przestępstwa, zasadne wydaje się zawiadomienie o sprawie organów ścigania. Pokrzywdzony w postępowaniu przygotowawczym jest stroną, a w postępowaniu sądowym może być oskarżycielem posiłkowym.
Piotr Rola
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu