Czy kompromis ze związkami jest możliwy
Koncentracja działalności związkowej na poziomie zakładów pracy jest jednym z fundamentalnych zasad przyjętego u nas modelu ruchu związkowego. To zakładowe (międzyzakładowe) organizacje związkowe skupiają podstawowe twarde uprawnienia związane z indywidualnymi i zbiorowymi interesami pracowniczymi. To one są partnerem przy tworzeniu zakładowych aktów prawa pracy (układów zbiorowych, regulaminów itd.), one negocjują z pracodawcami, kontrolują, prowadzą zakładowe spory zbiorowe. Do wykonywania tych zadań potrzebni są działacze, którymi na ogół są pracownicy korzystający w związku z tym ze szczególnych uprawnień, w szczególności w postaci okresowego zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy przysługującego członkom zarządu związkowego oraz wszystkim innym działaczom na czas wykonania doraźnej czynności wynikającej z ich funkcji związkowej, o ile nie może być wykonana po godzinach pracy.
Zwolnienia od pracy nie pozbawiają działaczy prawa do wynagrodzenia, choć formalnie w przypadku okresowych zwolnień, tj. na czas pełnienia funkcji w zarządzie związkowym, o tym, czy zwolnienie będzie odpłatne, czy nie, decyduje wniosek zarządu zakładowej organizacji związkowej. Formalnie, bo w praktyce zwrócenie się o zwolnienie od pracy bez zachowania prawa do wynagrodzenia chyba się nie zdarzyło, choć oczywiście nie mogę tego wykluczyć.
W efekcie powstaje konieczność trudnego czasami do osiągnięcia zharmonizowania interesów związkowych z interesami pracodawców. Z jednej strony chodzi o respektowanie wolności związkowych, z drugiej zaś o elementarną dbałość o dobro pracodawcy. Czasami o ten kompromis jest bardzo trudno.
Podam ostatnio odnotowany przykład. Pracodawca (firma państwowa) negocjuje z dwoma organizacjami związkowymi zmiany w regulaminie wynagradzania. Rokowania są pełne emocji. Pracodawcę reprezentuje dwóch przedstawicieli, każdy ze związków też jest reprezentowany przez dwóch działaczy. Przed kolejną turą negocjacji związki informują, iż na najbliższy termin pojawi się zwiększony do 34 osób zespół związkowy, w związku z czym wnioskują o udzielenie wszystkim członkom zespołu płatnych zwolnień od pracy. Od razu widać, że chodzi nie tyle o zaspokojenie obiektywnej potrzeby, ile o wywarcie na pracodawcy presji, wynikającej ze skutków zwolnienia tak dużej grupy osób. Dla firmy oznacza to wręcz zakłócenie normalnej działalności, a nawet jej okresowe (na czas negocjacji) wstrzymanie. Pracodawca odmawia udzielenia zwolnienia. Związki zarzucają, że odmowę potraktują jako naruszenie wolności związkowych. W związku z czym negocjatorzy z góry uprzedzają, że stawią się na negocjacje, a nie w pracy.
Odmawiając, pracodawca posiłkuje się tezami orzeczeń Sądu Najwyższego, a przede wszystkim jedną z tez wyroku z 2 marca 2012 r., sygn. akt I PK 120/11 (OSNP 2013/3-4/28). Zgodnie z nią na doraźne związkowe zwolnienie od pracy trzeba uzyskać uprzednią zgodę pracodawcy, a nie po prostu informować, że się nie przyjdzie do pracy (zob. wyroki SN: z 2 czerwca 2010 r., sygn. akt II PK 367/09, OSNP 2011/21-22/274 oraz z 18 lutego 2011 r., sygn. akt II PK 196/10, LEX nr 811847).
Prawo do doraźnych zwolnień od pracy dla działaczy związkowych nie ma charakteru absolutnego, tak jak żadne z innych praw. Najpełniej ujmuje to art. 2 Konwencji Nr 135 Międzynarodowej Organizacji Pracy z 23 czerwca 1971 r. dotyczącej ochrony przedstawicieli pracowników w przedsiębiorstwach i przyznania im ułatwień (Dz.U. z 1977 r. nr 39, poz. 178). Ustęp 1 tego artykułu stanowi, że "w przedsiębiorstwie będą przyznane przedstawicielom pracowników takie ułatwienia, które umożliwią im szybkie i skuteczne wykonywanie ich funkcji." Żeby jednak w praktyce prawo to nie było absolutyzowane, w ust. 3 postanowiono, iż "przyznanie takich ułatwień nie powinno utrudniać skutecznej działalności zainteresowanego przedsiębiorstwa".
O ile pracodawcy powinni pamiętać przede wszystkim o art. 2 ust. 1, o tyle działaczom związkowym przyda się również znajomość ust. 3 tego artykułu. Tylko wtedy można zbudować rozsądny kompromis.
@RY1@i02/2013/182/i02.2013.182.217000200.802.jpg@RY2@
Grzegorz Orłowski radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak
Grzegorz Orłowski
radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu