Zatrudnieni chcą lepszych gwarancji pracy
Pomoc publiczna
Dziś do godz. 18 partnerzy społeczni mają składać na piśmie swoje uwagi do projektu ustawy chroniącej miejsca pracy w czasie spowolnienia gospodarczego. Partnerzy społeczni mogli jednak przekazać swoje spostrzeżenia już wcześniej, w trakcie posiedzenia połączonych zespołów rynku pracy i prawa pracy komisji trójstronnej.
NSZZ "Solidarność" podkreśla, że rozwiązania antykryzysowe będą uruchamiane przez rząd na podstawie subiektywnych kryteriów. Zdaniem związkowców powinny być uruchamiane automatycznie, jeśli wskaźniki gospodarcze czy poziom bezrobocia osiągną określone w ustawie progi.
- Obawiamy się, że np. w trosce o budżet minister finansów będzie blokował środki na wsparcie zatrudnienia. Trzeba zapisać w ustawie takie rozwiązania, które uniezależniałyby udzielanie wsparcia od czyjejś dobrej woli - mówi Barbara Surdykowska, ekspert NSZZ "Solidarność".
Ponadto strona związkowa wyraziła swoje wątpliwości co do kryteriów, jakie firma będzie musiała spełnić, aby uzyskać dopłaty do wynagrodzeń załogi. Jej zdaniem 20-procentowy spadek obrotów może się okazać zbyt wysoki i zaporowy. Dla wielu przedsiębiorstw taki wynik oznacza koniec działalności i upadłość. Dlatego Forum Związków Zawodowych zaproponowało różnicowanie progu spadku sprzedaży uprawniającego do uzyskania pomocy w zależności od branż.
Strona pracodawców przypomniała jednak, że wiele firm prowadzi działalność w różnych dziedzinach i trudno będzie opracować zasady udzielania im wsparcia.
Związki chcą też, aby gwarancje zatrudnienia trwały przez sześć, a nie trzy miesiące od zakończenia pobierania pomocy i obejmowały całą załogę, a nie tylko tych pracowników, na których pobierano dofinansowanie.
Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu