Dziennik Gazeta Prawana logo

Dłuższe urlopy nie dla wszystkich

26 czerwca 2018

Rzecznik praw obywatelskich wsparł rodziców, którzy walczą o objęcie ich prawem do rocznej płatnej opieki nad dzieckiem. Rząd już zapowiedział, że takich zmian nie poprze

Matki lub ojcowie dzieci, które urodzą się do 17 marca 2013 r. nie będą mogli skorzystać z półrocznego urlopu rodzicielskiego. To nowe uprawnienie związane z narodzinami potomstwa ma przysługiwać opiekunom od 1 września 2013 r. Zgodnie z projektem nowelizacji kodeksu pracy w tej sprawie, będą mogli z niego skorzystać nie tylko rodzice dzieci urodzonych po tej dacie, ale także ci, którzy przebywają w tym dniu na urlopie macierzyńskim. Oznacza to, że taki przywilej zyskają osoby, których dziecko przyjdzie na świat po 17 marca tego roku (ich urlop macierzyński nie zakończy się przed 1 września 2013 r.). Nie będzie on natomiast przysługiwał osobom, których potomstwo urodziło się w tym roku, ale wcześniej (potocznie nazywa się je "matkami I kwartału").

Zdaniem rzecznika praw obywatelskich resort pracy, który przygotował projekt zmian, powinien rozważyć, czy nie należy rozszerzyć kręgu osób uprawnionych do urlopu rodzicielskiego właśnie o takich rodziców.

Taki wniosek znalazł się w wystąpieniu RPO do Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra pracy i polityki społecznej. Rodzice, którzy składali w tej sprawie protesty do RPO, wskazywali, że 1 stycznia 2013 r. weszły w życie rozwiązania, które mają istotny wpływ na pogorszenie sytuacji rodzin z małymi dziećmi (m.in. zmiany w przyznawaniu becikowego czy limitów dochodowych pozwalających na skorzystanie z ulgi podatkowej z tytułu posiadania dzieci, zmiana VAT na artykuły dziecięce).

Zwiększone obciążenia powinny być zrekompensowane dłuższym, płatnym urlopem dla wszystkich rodziców dzieci urodzonych w 2013 r. Zdaniem RPO takie opinie mają wsparcie w art. 71 konstytucji, który nakazuje państwu uwzględniać w polityce społecznej i gospodarczej dobro rodziny oraz udzielać szczególnej pomocy matce przed urodzeniem dziecka i po.

Już wcześniej rząd tłumaczył jednak, że w sytuacji zmiany prawa zawsze trzeba wyznaczyć granicę, od której nowe rozwiązania - w tym przypadku korzystne - obowiązują. Zawsze więc pewna grupa osób będzie ich pozbawiona. Głos w tej sprawie zabrał premier.

- Postanowiliśmy, wprowadzając tę ustawę, przesunąć granicę tak daleko, jak to tylko możliwe. Gdy ustawa wejdzie w życie, to nawet jeśli komuś zostaje jeden dzień urlopu macierzyńskiego, będzie mógł skorzystać z uprawnień w niej zawartych - tłumaczył Donald Tusk.

Podkreślił, że jeśli zostaną uznane argumenty matek I kwartału, to prawo, by upominać się o wsparcie, będą miały także matki ostatniego kwartału poprzedniego roku.

- Rozumiem rozgoryczenie części rodziców, ale prawdopodobnie nie będziemy mogli tej granicy przesunąć jeszcze bardziej - wskazywał minister Władysław Kosiniak-Kamysz.

Dłuższa opieka nad dziećmi wpłynie na korzystanie z elastycznych form zatrudnienia

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl

Konsultacje projektu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.