Obietnic zatrudnienia nikt nie weryfikuje
CUDZOZIEMCY
To, że polscy pracodawcy zatrudniają obywateli Ukrainy na czarno, potwierdzają chociażby dane Państwowej Inspekcji Pracy. Warto jednak się zastanowić, dlaczego tak się dzieje. Okazuje się, że Państwowa Inspekcja Pracy, Straż Graniczna czy ZUS nie są w stanie skontrolować każdego, kto składa promesę o zatrudnieniu Ukraińca na umowę. Eksperci są zgodni co do tego, że przepisy w tym zakresie powinny być bardziej restrykcyjne i powinny wprowadzać weryfikację każdego przedsiębiorcy, który złożył oświadczenie o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcowi.
Tendencja we wprowadzanych nowelizacjach przepisów na razie nie zmierza jednak w tym kierunku. Ustawodawca skupia się bowiem na wdrażaniu kolejnych ułatwień w procedurach zatrudniania cudzoziemców.
Praktyka jednak pokazuje, że Ukraińcy wcale nie czekają na zmiany w przepisach i zaczynają walczyć o swoje prawa przed sądami. I to skutecznie. Pracodawcy muszą pamiętać, że praca na czarno wcale nie pozbawia Ukraińca np. prawa do zaległego wynagrodzenia, bo to ma zagwarantowane w przepisach. Zupełnie odrębną kwestią są sankcje jakie zostaną nałożone na niego i na pracodawcę, kiedy np. PIP wykryje nielegalne zatrudnienie.
KD
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu