Członek zarządu na etacie? Tak, ale gdy nie jest sam swoim przełożonym
Stosunek pracy prezesa zarządu spółki z o.o. wygasa z chwilą nabycia przez niego wszystkich udziałów. I to bez dokonywania jakichkolwiek czynności
Prezes zarządu sp. z o.o. odkupił udziały od dotychczasowych wspólników. Tym samym istniejąca spółka przekształciła się z mocy prawa w jednoosobową działalność. Obecny właściciel przedsiębiorstwa oprócz uchwały o powołaniu miał wcześniej dodatkowo umowę o pracę. Ta jednak nie została rozwiązana. Prezesa odwołano tylko z funkcji członka zarządu. Czy angaż pracowniczy wygasł z chwilą przekształcenia spółki, a jeśli nie, to kto teraz faktycznie powinien go wypowiedzieć?
Łączenie funkcji właścicielskich, wynikających z posiadania udziałów lub akcji w spółkach kapitałowych, z jednoczesnym pełnieniem funkcji członka zarządu to często spotykane w praktyce i niebudzące wątpliwości rozwiązanie.
Specyficzna jest jednak sytuacja spółek jednoosobowych, w których członkiem jednoosobowego zarządu zostaje jedyny wspólnik (akcjonariusz). Specyfika ta wyraża się przede wszystkim w silnie utrwalonym w orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądzie, iż umowa o pracę zawarta przez jednoosobową spółkę z o.o. (spółkę akcyjną) z jedynym wspólnikiem będącym prezesem jej jednoosobowego zarządu jest nieważna (wyrok z 14 marca 2001 r., sygn. akt II UKN 268/00, LEX nr 551026).
Uzasadnia się to m.in. tym, że swoista symbioza pracy wykonywanej w ramach stosunku pracy i kapitału jest sprzeczna z aksjologią prawa pracy, opartą zasadniczo na założeniu oddzielenia kapitału oraz pracy. W konsekwencji tam, gdzie status wykonawcy pracy (pracownika) zostaje zdominowany przez właścicielski status wspólnika (akcjonariusza), nie może być mowy o zatrudnieniu w ramach stosunku pracy takiego wspólnika, który nie pozostaje w pracowniczej relacji podporządkowania. Nie sposób bowiem przyjąć, że jest podporządkowany samemu sobie.
Podporządkowanie należy do cech konstytutywnych stosunku pracy (art. 22 par. 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy; t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.; dalej: k.p.), w konsekwencji w opisanej sytuacji ta cecha zatrudnienia pracowniczego po prostu nie może być wykreowana.
Jednolite orzecznictwo
Wprawdzie, to "tylko" poglądy wyrażane w judykaturze, ale zważywszy na ich jednolitość, możemy się spodziewać, że w przypadku zawierania umowy o pracę z członkiem zarządu spółki kapitałowej, który jest jednocześnie jej jedynym udziałowcem, taka umowa będzie uznana za nieważną z wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami (w tym przede wszystkim odpadnięciem tytułu do pracowniczego ubezpieczenia społecznego i to od początku takiego zatrudnienia).
Co jednak się stanie, gdy spółka stanie się jednoosobowa wskutek wykupienia wszystkich udziałów przez prezesa zarządu zatrudnionego na podstawie umowy o pracę? I tu SN wykazał się pryncypialnym podejściem.
W wyroku z 7 kwietnia 2010 r., sygn. akt II UK 357/09 (OSNP 2011/19-20/258), stwierdził, że stosunek pracy wspólnika spółki z o.o. będącego prezesem jej jednoosobowego zarządu wygasa z chwilą nabycia przez niego wszystkich udziałów w tej spółce. Stosunek pracy wygasa i to bez konieczności dokonywania jakichkolwiek czynności. To bardzo daleko idący pogląd, który nakazuje zrewidować to, co dotychczas przyjmowano jako pewnik.
Zamknięty katalog
Zgodnie bowiem z art. 63 k.p. kodeks pracy i przepisy szczególne zawierają zamknięty katalog przypadków wygaśnięcia stosunku pracy. Jeżeli zatem dany przypadek ustania stosunku pracy nie jest w nim ujęty, pozostaje jedynie możliwość ewentualnego zastosowania konstrukcji jedno- lub dwustronnego dorozumianego rozwiązania stosunku pracy.
W katalogu przypadków wygaśnięcia stosunku pracy nie ma oczywiście sytuacji nabycia wszystkich udziałów w spółce przez zatrudnionego w niej na podstawie umowy o pracę członka zarządu.
W części judykatury SN, dla której reprezentatywna jest teza powołanego wyżej wyroku z 7 kwietnia 2010 r., przyjmuje się, że kodeks pracy i inne przepisy nie regulują wprost wszystkich przypadków wygaśnięcia stosunku pracy jako podstawy jego ustania.
SN przyjął, iż wygaśnięcie stosunku pracy dotyczy przede wszystkim tych przypadków, w których kontynuacja stosunku pracy stała się obiektywnie niemożliwa, a w takich przypadkach jak np. śmierć pracownika stosunek pracy nie może być rozwiązany przez złożenie oświadczenia drugiej stronie.
Jak stwierdził w konkluzji Sąd Najwyższy, "podobnie rzecz się ma w sytuacji odpadnięcia innych cech konstytutywnych, bez których nie można przyjąć istnienia stosunku pracy, takich jak wykonywanie zatrudnienia na rzecz i ryzyko pracodawcy w warunkach podporządkowania jego kierownictwu. W takiej sytuacji niemożliwe staje się bowiem kontynuowanie stosunku prawnego o elementach wynikających z art. 22 par. 1 k.p. oraz jego rozwiązanie na podstawie jednostronnych lub dwustronnych czynności prawnych, skoro doszło do sprzecznego z istotą stosunku pracy utożsamienia stron posiadających dotychczas względem siebie status pracodawcy i pracownika".
Nie pierwszy to, a najpewniej i nie ostatni przypadek, gdzie logiczno-językowa wykładnia prawa zawodzi. To co przez całe lata uchodzi za oczywiste, przestaje być oczywistością i przekształca się w swoje przeciwieństwo.
Ważne
Zdaniem Sądu Najwyższego wygaśnięcie stosunku pracy dotyczy przede wszystkim tych przypadków, w których kontynuacja stosunku pracy stała się obiektywnie niemożliwa
@RY1@i02/2014/171/i02.2014.171.21700110b.803.jpg@RY2@
Grzegorz Orłowski radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak
Grzegorz Orłowski
radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu