SN uzasadnia uchwałę o noclegach kierowców i mnoży wątpliwości
Transport
- Pojęcia odpowiedniego miejsca do spania i bezpłatnego noclegu nie mogą być utożsamiane i traktowane zamiennie. Użycie różnych sformułowań w przepisach oznacza, że są to różne pojęcia - stwierdził Sąd Najwyższy w opublikowanym właśnie uzasadnieniu do uchwały w sprawie ryczałtów za noclegi dla kierowców ciężarówek (sygn. akt II PZP 1/14). SN orzekł, że z tego, iż kierowca ma zapewnione łóżko w kabinie, nie wynika, że nie należą się mu świadczenia z tytułu noclegu.
Zdaniem SN prawodawca odnosi pojęcie noclegu do usługi hotelarskiej, a ta ma szerszy zakres niż tylko udostępnienie miejsca do spania: chodzi w szczególności o możliwość skorzystania z prysznica, toalety czy przygotowania gorących napojów. Zapewnienie przez firmę transportową miejsca do spania w kabinie tira nie jest zdaniem SN zapewnieniem mu bezpłatnego noclegu.
- Zaskakujące jest to, że SN, dokonując analizy pojęć odpowiedniego miejsca do spania i bezpłatnego noclegu, dokonał tylko wykładni literalnej, a zaniechał celowościowej. Nie uwzględnił tym samym specyfiki transportu drogowego ani konsekwencji wynikających z przyjętej przez siebie interpretacji - podkreśla mec. Joanna Jarosz-Zugaj, specjalizująca się w prawie transportowym.
A te mogą być druzgocące dla branży, bo większość firm ryczałtów za noclegi dotąd nie wypłacała. Teraz muszą się liczyć z koniecznością wypłacenia zaległych świadczeń za trzy lata wstecz. Wiele takich pozwów już zostało złożonych. Średnia wysokość roszczeń sięga 80 tys. zł. Branża alarmuje, że dla firm zatrudniających setki kierowców takie sumy mogą przewyższać nie tylko zyski, lecz nawet obroty.
SN, uzasadniając kontrowersyjną uchwałę, odniósł się również do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/06 w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych dotyczących transportu drogowego, które się stosuje wprost. Według sądu art. 8 ust. 8 tego rozporządzenia dotyczy możliwości wykorzystania przysługującego kierowcy odpoczynku w pojeździe (jeśli dokona on takiego wyboru), pod warunkiem że samochód wyposażony jest w miejsce do spania. Zdaniem siedmioosobowego składu orzekającego z rozporządzenia nie wynika jednak, że jest to równoznaczne z zapewnieniem przez przewoźnika bezpłatnego noclegu.
Zdaniem mec. Joanny Jasiewicz z Kancelarii Gide Loyrette Nouel interpretacja unijnego rozporządzenia przedstawiona przez SN budzi wątpliwości. - Być może w sprawach indywidualnych zajdzie potrzeba zadania pytania prejudycjalnego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - uważa adwokat.
Zagadnienie prawne skierowane do SN dotyczyło rozporządzenia ministra pracy z 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości i warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej poza granicami kraju (Dz.U. nr 236, poz. 1991 ze zm.). Od 1 marca 2013 r. obowiązuje już nowe. SN stwierdził, że uchwała ma znaczenie także dla nowych regulacji.
- Sąd nie mógł dokonać wykładni wykraczającej poza zakres przedstawionego zagadnienia - uważa mec. Joanna Jarosz-Zugaj. Co więcej, w nowym rozporządzeniu nie powtórzono dokładnie starych zapisów. W przepisie dotyczącym noclegów jest mowa o zwrocie kosztów potwierdzonych rachunkiem, a nie rachunkiem hotelowym. Co i tak odnosi się do kosztu realnie poniesionego, a nie swoistego dodatku do wynagrodzenia.
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu