Związkowiec prawdę ci powie
W naszym modelu zbiorowego prawa pracy główny obszar działalności związkowej skupia się na poziomie współpracy z pracodawcą. Tu skoncentrowane są najważniejsze uprawnienia związkowe, w tym te najtwardsze, które umożliwiają zakładowym instancjom związkowym bezpośredni i rzeczywisty wpływ na tak ważne decyzje jak choćby stanowienie wewnątrzzakładowych aktów prawnych, np. regulaminów: wynagradzania, pracy czy ZFŚS.
O możliwości korzystania z tych uprawnień decyduje, co do zasady, liczba zrzeszonych w zakładowej organizacji związkowej pracowników - co najmniej 10 (art. 251 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych; t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 167; dalej: ustawa). Liczba ta decyduje również o posiadaniu przez daną organizację statusu reprezentatywności (art. 24125a kodeksu pracy; dalej: k.p.), który to z kolei przesądza o silniejszych uprawnieniach.
Często pracodawcy pytają, czy i w jaki sposób mogą weryfikować prawdziwość informacji i liczbę zrzeszonych pracowników, w szczególności wtedy, gdy mają uzasadnione podejrzenia, że przekazywane im dane różnią się od stanu rzeczywistego. W naturalny sposób są tym zainteresowani. Przecież to oni np. finansują zwolnienia od pracy działaczy związkowych, których skala zależy od liczby zrzeszonych pracowników.
Odpowiadając na te pytania, należy stwierdzić na wstępie, że wiedza pracodawcy na temat liczebności szeregów związkowych pochodzi od samych związków. Artykuł 251 par. 2 ustawy nakłada na nie obowiązek składania pracodawcy kwartalnych informacji w tym zakresie.
Powszechnie przyjmuje się, że pracodawca związany jest informacją przekazaną przez związek i to nawet wtedy, gdy mija się ona z prawdą (taki pogląd wyraził m.in. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 15 listopada 2006 r., sygn. akt I PK 135/06, OSNP 2007/21-22/311). Przyjęcie takiego poglądu prowadzi do wniosku, że pracodawca nie może (ze skutkiem prawnym) zanegować informacji przekazanej przez zakładową organizację związkową.
Podobna sytuacja dotyczy posiadania przez daną organizację statusu reprezentatywności (art. 24125a k.p.). Pracodawca jest związany informacją podaną przez sam związek. Wyjątek dotyczy sytuacji, gdy negocjowany jest zakładowy układ zbiorowy pracy i pracodawca złoży zarzut niespełniania wymogu reprezentatywności przez daną organizację. W takiej sytuacji organizacja występuje do sądu pracy z wnioskiem o ustalenie statusu reprezentatywności i ostatecznie sąd decyduje o jego istnieniu. Poza tym pracodawca musi polegać na danych liczbowych przekazywanych przez związek.
Wszystko to ma służyć realizacji zasady niezależności i samorządności związków. Nie są to jednak wolności absolutne. Związki bowiem podlegają powszechnie obowiązującym przepisom prawa, co oznacza m.in., iż są bezwzględnie zobowiązane do przekazywania informacji o liczbie zrzeszanych pracowników - zgodnych ze stanem rzeczywistym.
Kwestia sposobów weryfikacji przekazywanych informacji związkowych przez pracodawców, mimo że to oni ponoszą ciężary ekonomiczne i organizacyjne funkcjonowania zakładowych instancji związkowych, pozostaje dotychczas nieuregulowana i jako wyjątkowo drażliwa (dla związków) pozostaje poza sferą zainteresowania naszego ustawodawcy. O ile ewentualne przyznanie pracodawcom uprawnień kontrolnych nie wchodzi w rachubę (ze względu na silne zamocowanie konstytucyjne i międzynarodowe - zasady niezależności związków m.in. od pracodawców), o tyle warto rozważyć wprowadzenie, a właściwie rozszerzenie możliwości stosowania instrumentów kontroli sądowej na wzór tych, które już istnieją w przypadku zanegowania reprezentatywności danej organizacji związkowej podczas rokowań nad zakładowym układem zbiorowym pracy.
Dzisiaj możemy rozważać ewentualną możliwość wystąpienia przez pracodawcę do sądu z powództwem o ustalenie np., że dana organizacja związkowa nie spełnia wymogu określonego w art. 251 par. 1 ustawy (niektórzy przedstawiciele doktryny dopuszczają taką możliwość). Jednak na rozważaniach się kończy i nawet w przypadkach, gdy można mieć uzasadnione wątpliwości co do prawdziwości przekazywanych informacji - pozostaje przyjęcie, że tak jest w rzeczywistości, m.in. w imię uniknięcia zarzutu naruszania wolności związkowych.
@RY1@i02/2014/045/i02.2014.045.217000200.802.jpg@RY2@
Grzegorz Orłowski radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak
Grzegorz Orłowski
radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu