Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Trzeba być konsekwentnym

20 lutego 2014
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Informowanie pracodawcy o liczbie zrzeszonych pracowników przewidziane w art. 251 ust. 2 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 167; dalej: ustawa) od początku istnienia tego obowiązku budziło w praktyce liczne kontrowersje. Koncentrowały się one na do końca niejasnym charakterze tego obowiązku, a dotyczyły odpowiedzi na pytanie, czy ma on charakter stricte informacyjno-deklaratoryjny, czy też warunkuje wykonywanie uprawnień związkowych u danego pracodawcy. Odpowiedzi na to pytanie nie ułatwia sama regulacja prawna, która nie przewiduje sankcji za niedopełnienie tego obowiązku przez zakładową (międzyzakładową) organizację związkową.

Zasadnicze wątpliwości zostały wyjaśnione w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 grudnia 2012 r., sygn. akt III PZP 7/12, OSNP 2013/9-10/101 przewidującej, iż nieprzedstawienie przez zakładową organizację związkową informacji, o której mowa w art. 251 ust. 2 ustawy, powoduje, że nie są wadliwe czynności podjęte przez pracodawcę bez wymaganego współdziałania z tą organizacją aż do dnia przedstawienia tej informacji.

I tak w odniesieniu do czynności polegającej np. na wypowiedzeniu umowy o pracę na czas nieokreślony informacja o liczbie zrzeszonych pracowników przekazana po terminie określonym w art. 251 ust. 2 ustawy o związkach zawodowych jest skuteczna w odniesieniu do wypowiedzenia złożonego po jej uzyskaniu przez pracodawcę. Informacja złożona po upływie tego terminu, ale po złożeniu przez pracodawcę oświadczenia o wypowiedzeniu, nie ma wpływu na jej prawidłowość, również wtedy, gdy organizacja związkowa może udowodnić, że zrzeszała liczbę członków wymaganą przez art. 251 ust. 1, art. 34 ust. 2 lub art. 342 ust. 2 ustawy (wyrok SN z 6 października 2011 r., sygn. akt III PK 17/11, OSNP 2012/21-22/257).

Interesujące rozważania na ten temat znajdujemy w uzasadnieniu kolejnego wyroku SN (z 20 listopada 2013 r., sygn. akt II PK 56/13, OSNP 2012/21-22/257). W sprawie chodziło o zwolnienie (w drodze wypowiedzenia) pracownika wskazanego przez organizację związkową do szczególnej ochrony na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy, organizację, która nie dopełniła obowiązku informacyjnego z art. 252 ust. 2 ustawy. Pracodawca nie uzyskawszy zgody zarządu tej organizacji (w ogóle o nią nie występował), wypowiedział pracownikowi umowę o pracę. Dopiero po wypowiedzeniu zarząd związkowy poinformował pracodawcę o tym, iż zrzesza 33 pracowników. Należy przy tym zaznaczyć, że do czasu wypowiedzenia umowy o pracę brak informacji, o której mowa w art. 251 ust. 2 ustawy, nie przeszkadzał pracodawcy we współpracy z organizacją związkową. Sankcjonował jej istnienie, konsultując i uzgadniając z nią różne sprawy. I tak dla spraw przyznawania świadczeń socjalnych uznawał istnienie organizacji związkowej dla potrzeb uzyskania zgody na zwolnienie działacza związkowego - potraktował tę samą organizację jako niemającą uprawnień zakładowej organizacji związkowej. Stąd też sąd okręgowy rozpoznający odwołanie od wypowiedzenia na skutek apelacji pozwanego pracodawcy uznał, że wypowiedzenie umowy o pracę działaczowi związkowemu bez zgody wymaganej art. 32 ust. 1 ustawy stanowiło nadużycie prawa podmiotowego w rozumieniu art. 8 k.p. SN, oddalając skargę kasacyjną pracodawcy, nie poddał ocenie prawidłowości zastosowania przez sąd okręgowy art. 8 k.p. (pracodawca nie zarzucił bowiem naruszenia art. 8 k.p.), ale nie da się wykluczyć, a wręcz z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, iż takie postępowanie pracodawcy jak w opisanej sprawie może nie spotkać się ze zrozumieniem przed sądami pracy.

To może być ważna wskazówka dla pracodawców. Zdecydujcie się - albo konsekwentnie egzekwujecie od partnera związkowego dopełnianie obowiązku informacyjnego (co wyjdzie na zdrowie obu stronom), albo sankcjonujecie uprawnienia związkowe organizacji mimo niedopełniania tego obowiązku. Ale wszystkie uprawnienia, a nie tylko wybrane. Zbyt instrumentalne podejście do prawa po prostu się nie opłaca. Bywa skuteczne, ale tylko w procesie demontażu dialogu społecznego w firmie.

@RY1@i02/2014/035/i02.2014.035.217000200.802.jpg@RY2@

Grzegorz Orłowski radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Grzegorz Orłowski

radca prawny z Kancelarii Orłowski, Patulski, Walczak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.