Początek wypowiedzenia ustalany na dwa sposoby
Problem
Od kiedy należy liczyć okres wypowiedzenia? To kwestia nie mniej ważna jak ustalenie jego końca. Ma to bowiem wpływ na określenie momentu, do którego zatrudniony może odmówić przyjęcia nowych warunków pracy po wypowiedzeniu zmieniającym, czy chwili, gdy można go przymusowo wysłać na urlop.
Kodeks pracy przewiduje - w zależności od rodzaju umowy o pracę - okresy wypowiedzenia trwające trzy dni robocze, jeden lub dwa tygodnie oraz jeden lub trzy miesiące. Problem z ustaleniem ich początku dotyczy w zasadzie wyłącznie tych liczonych w tygodniach i miesiącach, które muszą się skończyć odpowiednio w sobotę i ostatniego dnia miesiąca. Powstaje pytanie, czy liczyć je od złożenia oświadczenia woli o wypowiedzeniu - wówczas są one faktycznie dłuższe niż w przepisach, czy też dopiero od niedzieli lub pierwszego dnia danego miesiąca, tak aby okres mierzony tygodniami bądź miesiącami pokrywał się dokładnie z kodeksowym wymiarem okresu wypowiedzenia.
Sąd Najwyższy uważa obecnie, że słuszne jest pierwsze stanowisko. Popierają go resort pracy oraz główny inspektor pracy. Jednak w praktyce stosowane są różne podejścia. W wielu przypadkach nowe stanowisko jest korzystniejsze dla pracodawcy (choć nie zawsze oznacza to równocześnie gorszą sytuację pracownika). Warto zweryfikować swój pogląd na liczenie okresu wypowiedzenia, analizując, jakie są skutki stosowania obydwu stanowisk w praktyce.
KTop
C2
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.