Pracownicy hojni, ale na koszt pracodawcy
20 proc. - tyle napiwku, a nawet więcej dostają taksówkarze od płacących służbową kartą. Jeśli umowa firmy z korporacją tego nie przewiduje, to w efekcie jest to mniej przejechanych kilometrów za te same pieniądze
Zakład pracy podpisuje umowę z korporacją taksówkarską, która przekazuje karty płatnicze. Korzystają z nich pracownicy, płacąc rachunki za przejazdy służbowe. Zazwyczaj środki na takiej karcie są limitowane w skali miesiąca, a szczegółowe zasady rozliczeń pomiędzy zakładem pracy a firmą taksówkarską określa umowa. Takie reguły obowiązują w większości firm. Jakież może być zdziwienie niektórych szefów, gdy się dowiedzą, że ze środków dostępnych na takich kartach pokrywane są napiwki dla taksówkarzy. A w wielu umowach nie ma na ten temat ani słowa.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.