Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Firmie opłaca się walczyć ze stresem w pracy

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

BARBARA SURDYKOWSKA Przedsiębiorcom należy pokazać, że zapewnienie pracownikom dobrych warunków psychofizycznych przynosi korzyści finansowe

Od podpisania przez europejskich partnerów społecznych porozumienia dotyczącego stresu w pracy minęło ponad 10 lat. Z kolei porozumienie dotyczące nękania i przemocy w miejscu zatrudnienia zostało zawarte ponad siedem lat temu. Żaden z tych dokumentów nie został implementowany w Polsce. Dlaczego?

W tej sprawie nie było konsensusu związków zawodowych i pracodawców, chociaż wcześniej przy okazji telepracy takie wspólne ustalenia udało się wypracować. Przełożyło się to potem na zmianę przepisów kodeksu pracy. Z kolei jeżeli chodzi o porozumienie w sprawie stresu, strony podpisały jedynie ogólne deklaracje dotyczące potrzeby zwalczania zagrożeń psychospołecznych, zarówno poprzez działania na poziomie poszczególnych pracodawców, jak i na poziomie ogólnokrajowym. Tymczasem brak efektów dotyczących porozumienia stresowego został krytycznie oceniony przez Komisję Europejską. Z inicjatywy Solidarności doszło jednak do wznowienia rozmów z pracodawcami, którzy tym razem się zgodzili, że potrzebne są bardziej konkretne impulsy. W rezultacie ustaleń przyjętych w 2014 r. mamy stały zespół ds. zagrożeń psychospołecznych, który opracował wzór polityki antymobbingowej, katalog dobrych praktyk i przede wszystkim wspólne wystąpienie do ministra pracy z pewnymi propozycjami legislacyjnymi.

Na czym polegają takie dobre praktyki?

W rekomendacjach dotyczących dobrych praktyk wskazuje się między innymi na konieczność podniesienia poziomu świadomości poprzez szkolenia i stworzenie katalogu zachowań potencjalnie szkodliwych i powodujących podniesienie poziomu stresu. W 2015 r. zespół ma zamiar uzupełnić opracowany katalog o przykłady z konkretnych zakładów pracy. Postanowiliśmy także w swoim programie działania zająć się poszczególnymi branżami. Przykładowo z badań przeprowadzonych na zlecenie Solidarności w sektorze bankowym, które objęło ponad tysiącosobową próbę pracowników, wynika, że 64 proc. ankietowanych zatrudnionych czuje się nękanych psychicznie w pracy głównie ze względu na zbyt duży nacisk firmy na wyniki finansowe. Oczywiście sektor bankowy nie jest jedynym, któremu zespół musi poświęcić swoją uwagę. Ważne jest podejście branżowe pozwalające na wychwycenie specyfiki zagrożeń.

Czy to wystarczy, by poprawić warunki psychospołeczne w miejscu zatrudnienia?

Strona związkowa niezmiennie powtarza, że potrzebne są zmiany legislacyjne służące budowaniu świadomości tego typu zagrożeń. Dotyczy to przykładowo problematyki przemocy ze strony osób trzecich w miejscu pracy, np. przemocy werbalnej klientów wobec kasjerów w supermarketach. Co do rekomendacji stresowych, to wynikają one z ustaleń negocjacyjnych strony związkowej i pracodawców. Chodzi tu o dwa obszary. Po pierwsze, postulujemy zmianę przepisów, które pozwolą modyfikować zakres szkolenia bhp, tak aby obejmowało ono problematykę radzenia sobie ze stresem. Po drugie, trzeba doprecyzować zasady dokonywania oceny ryzyka zawodowego - należy wprost wskazać, że powinny one uwzględniać zagrożenia psychospołeczne. Warto podkreślić, że nasze propozycje pozytywnie ocenił Centralny Instytut Ochrony Pracy (CIOP).

Jaka jest reakcja Ministerstwa Pracy?

Niestety, Ministerstwo Pracy nie odpowiedziało nawet słowem na nasze propozycje. Trudno określić to inaczej jak lekceważenie głosu pięciu wiodących organizacji partnerów społecznych.

Czy wśród pracodawców i pracowników jest świadomość, że warto ograniczać poziom stresu w pracy?

To zagadnienie wciąż nie jest traktowane w Polsce z należytą powagą. Są pewne, ale niewystarczające działania ze strony CIOP. Należy także wskazać projekt Solidarności i Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, w ramach którego opracowano ankietę do badania poziomu stresu (www.psychostreswpracy.pl). Niestety, problem stresu w pracy nadal nie pojawia się w debacie publicznej. Uważam, że jest to poważny błąd ze strony rządu. Dlatego podczas ostatniego posiedzenia zespołu ds. zagrożeń psychospołecznych, jego członkowie wskazali, że należy skoncentrować się na pokazaniu kosztów ekonomicznych stresu związanego z pracą. Nie są to wyłącznie koszty absencji chorobowych, ale różnorakie koszty społeczne związane z tym, że osoba poddana długotrwałemu stresowi może wypaść z rynku pracy. Koszty te związane są także ze zmniejszoną efektywnością pracy pracowników. Takie argumenty najlepiej przemawiają do przedsiębiorców.

@RY1@i02/2015/004/i02.2015.004.183000900.802.jpg@RY2@

FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Barbara Surdykowska, ekspert NSZZ "Solidarność", członek zespołu ds. zagrożeń psychospołecznych

Rozmawiał Tomasz Zalewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.