Niełatwe zatrudnianie cudzoziemców
Przedsiębiorcy, którzy w poszukiwaniu rąk do pracy coraz częściej sięgają po osoby zza wschodniej granicy, muszą liczyć się z tym, że zalegalizowanie ich zatrudnienia nie jest już tak szybkie i proste, jak wcześniej.
To efekt obowiązujących od początku 2018 r. przepisów, które wprowadziły nowy typ zezwolenia na pracę sezonową oraz zmiany w zatrudnianiu cudzoziemców na podstawie oświadczeń. Nowe prawo wiąże się z nowymi obowiązkami: teraz, aby zarejestrować obcokrajowca, firmy muszą złożyć już nie jeden, lecz kilka różnych dokumentów, opłacić wniosek oraz poczekać, aż powiatowy urząd pracy (PUP) zweryfikuje dane. W ten sposób uzyskiwanie wpisu do ewidencji oraz zezwoleń znacznie się wydłużyło.
- Zmiany powodują, że zatrudnianie cudzoziemców stało się o wiele bardziej skomplikowane - przyznaje Dawid Seifert, prezes Ogólnopolskiego Konwentu Agencji Pracy. I zwraca uwagę, że zbyt mało osób w PUP zajmuje się załatwianiem tych spraw.
- Sytuacji nie ułatwiają też sami urzędnicy, bo docierają do nas sygnały, że w niektórych regionach stawiają dodatkowe, wykraczające poza przepisy wymagania, np. dołączania zdjęć cudzoziemców - podkreśla Wioletta Żukowska-Czaplicka z Pracodawców RP.
Pośredniaki bronią się, że często to same firmy powodują opóźnienia, bo składają źle wypełnione dokumenty lub zapominają o wszystkich potrzebnych załącznikach. ⒸⓅ B10
Michalina Topolewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu