Strajk w Biedronce pod znakiem zapytania
Powodem jest niska frekwencja pracowników w referendum strajkowym. Plebiscyt potrwa jeszcze przez miesiąc
Solidarność działająca w Biedronce za niewielkie zainteresowanie obwinia praco dawcę, który jak dotąd nie przekazał imiennej listy pracowników. Zdaniem związku skutecznie utrudniło to przeprowadzenie plebiscytu. Przedstawiciele „S” podkreślają, że lista nie została udostępniona mimo licznych wezwań i decyzji prezesa UODO nakazującej udostępnienie przez Jeronimo Martins danych osobowych pracowników.
– W związku z tym, że decyzja UODO nie jest prawo mocna, aktualnie analizujemy dalsze kroki w tej sprawie. Jednocześnie zaznaczamy, że na bieżąco jesteśmy w dialogu ze wszystkimi działającymi w naszej firmie związkami zawodowymi, w tym także związku Solidarność, który uczestniczy w komisjach socjalnych i bhp, a w czerwcu br. brał udział w spotkaniu wraz z pozostałymi organizacjami związkowymi – komentuje biuro prasowe Jeronimo Martins.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.