Big techy nie płacą kar, Rosja daje wyższe
Roskomnadzor, rosyjski regulator rynku mediów elektronicznych i telekomunikacji, chce nałożyć na Google’a karę znacznie wyższą od dotychczasowych. Reuters podaje, że może ona sięgnąć nawet 20 proc. rocznych przychodów firmy w tym kraju.
Jeśli moskiewski urząd zrealizuje ten zamiar, będzie to najsilniejszy cios wymierzony w ramach nasilającej się od marca walki z platformami cyfrowymi. Wtedy Rosja spowolniła prędkość działania Twittera.
Roskomnadzor karze big techy za niestosowanie się do nakazów usunięcia treści uznawanych za nielegalne. Do tej pory nie były to jednak sumy znaczące dla międzynarodowych korporacji o rocznych obrotach rzędu dziesiątków miliardów dolarów. Sankcje finansowe nałożone w tym roku w Rosji na właściciela największej na świecie wyszukiwarki opiewają w sumie na 32,5 mln rubli, co oznacza, że nie sięga nawet 0,5 mln dol. Regulator rynku sięga więc po poważniejsze instrumenty, bo – jak podkreśla Reuters – platforma cyfrowa dotychczasowych kar nie uiściła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.