Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Chemiczny szybkowar

Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego (od lewej): dr inż. Andrzej Dzienia, dr hab. Magdalena Tarnacka, prof. Kamil Kamiński, prof. Marian Paluch i dr inż Paulina Maksym
Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego (od lewej): dr inż. Andrzej Dzienia, dr hab. Magdalena Tarnacka, prof. Kamil Kamiński, prof. Marian Paluch i dr inż Paulina MaksymEdytor
18 lutego 2021

Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego chcą przekonać przemysł, że – parafrazując popularne we współczesnej angielszczyźnie powiedzenie – „ciśnienie to nowa czerń”

Gotowanie to sztuka – zgodzi się z tym każdy. Trzeba dobrać odpowiednie składniki. Kontrolować warunki, w jakich zachodzi proces, m.in. temperaturę. Liczy się precyzja, bo niewielki błąd – np. za mało czy za dużo soli – często prowadzi do klapy. Podobnie jest w przypadku reakcji chemicznych przeprowadzanych na przemysłową skalę.

Przez lata udoskonalano je, majstrując przy przepisach – dodać czegoś więcej, czegoś mniej, użyć innej „wody”, podkręcić lub zmniejszyć temperaturę. Profesor Marian Paluch z Uniwersytetu Śląskiego (UŚ) wraz ze współpracownikami chcą wywrócić ten paradygmat do góry nogami. Ich zdaniem mieszanie chemiczną chochlą jest już passé. Lepiej podkręcić ciśnienie. – Wiele zespołów na całym świecie skupia się na doskonaleniu chemicznej zupy. Wciąż szukają np. nowych katalizatorów, czyli związków przyspieszających reakcje. My chcemy to wszystko uprościć. Zamiast katalizatorów korzystamy z ciśnienia – tłumaczy prof. Kamil Kamiński z UŚ.

Pozostało 83% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.