AI już z nami zostanie
Rok 2023 dobiega końca. Niewykluczone, że zapisze się w historii jako świt sztucznej inteligencji (AI).
30 listopada 2022 r. kalifornijska firma OpenAI wypuściła na rynek ChatGPT. W efekcie nastąpiło coś w rodzaju intelektualnego tsunami. Poruszenie jest ogromne. Szok oraz strach przed tym nowym narzędziem cyfrowej rewolucji przeplatały się z nadzieją na „największe odkrycie od czasu wynalezienia internetu”. Temat rezonował też dlatego, że w fundamentalny sposób dotykał interesu ludzi zajmujących się zawodowo tworzeniem treści. Oto okazało się, że większość tekstów, haseł reklamowych, społecznościowych tagów i w ogóle wszystkiego, co nazywa się dziś (niezbyt ładnie) kontentem, może być tworzona bez udziału dziennikarza, copywritera czy grafika. Bez udziału człowieka. Wystarczy ChatGPT – algorytm wciąż niedoskonały, ale już piekielnie skuteczny. Aż strach pomyśleć, co będzie jutro. Ta mieszanina uczuć zaowocowała na rynku publikacji ekonomiczno-biznesowych wielkim wysypem książek o AI. „Sztuczna inteligencja w domu i zagrodzie”. „Tajemnice sztucznej inteligencji”. „AI szczerze i bezkompromisowo o sobie samej”.
Patrząc już w kierunku roku 2024, powiem kilka słów o nowej książce Mirosława Skwarka „AI w biznesie”. Tak się składa, że autor gościł już w tym miejscu jako bohater recenzji równo rok temu. Wtedy z książką o TikToku. Już choćby to pokazuje nam, że mamy do czynienia z pisarzem lubiącym surfowanie po wznoszących falach najnowszych trendów. W obu przypadkach pisarstwo Skwarka mieści się w definicji biznesowego poradnika. Trzymając się bardzo rygorystycznie pytania, jak użyć tej nowej technologii do pracy na rzecz biznesu szanownego czytelnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.