Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Branża IT zaciska pasa. Nie ma co liczyć na boom

29 czerwca 2018

PEŁZAJĄCE OŻYWIENIE Asseco, Sygnity czy Comp twierdzą, że firmy wstrzymują inwestycje

Spółki z branży informatycznej nie mogą jeszcze powiedzieć, że kryzys mają za sobą. Nieliczne mogą pochwalić się niewielkim wzrostem zamówień. Dla większości wyniki II kwartału i całego półrocza były płaskie, a w niektórych przypadkach gorsze niż przed rokiem. Tylko dzięki ostremu oszczędzaniu większość spółek IT pokazała dużo wyższą rentowność, a niektóre zwiększyły zyski. Na więcej nowych kontraktów liczą w ostatnich miesiącach roku.

Wczoraj wyniki ogłosiła spółka Sygnity, która pochwaliła się zmniejszeniem straty w I półroczu do 30,7 mln zł, podczas gdy przed rokiem była ona trzy razy wyższa. Przychody okazały się jednak o blisko 8 proc. niższe niż przed rokiem. Norbert Biedrzycki, prezes Sygnity, powiedział, że jeszcze w III kwartale spodziewa się straty, ale całe drugie półrocze ma być zakończone zyskiem.

- Inwestorzy wciąż kupują przyszłość. Bo ten rok jest już stracony - komentuje Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities.

Wzrostem przychodów o 2 proc. pochwalił się wczoraj także dystrybutor IT ABC Data. Spółka poprawiła też rentowność i zanotowała zysk. Większą sprzedaż w II kwartale zanotował także producent oprogramowania Comp. Spółka zwiększyła jednak zysk aż o 92,5 proc. O 16 proc. wzrosły w pierwszej połowie roku wyniki ATM, a zysk netto - aż o 180 proc. W poniedziałek poprawę przychodów w I półroczu o 2 proc. ogłosił gigant - Grupa Asseco. Zysk netto podskoczył o 16 proc. O 1,5 proc. przychody poprawił dystrybutor IT, firma AB.

Analitycy zwracają uwagę, że większość spółek z sektora pokazała lepszy wyniki EBIT, czyli zysk operacyjny przed opodatkowaniem.

- Generalnie I półrocze i II kwartał pod względem przychodów nie były jeszcze rewelacyjne. Ale dzięki ścięciu kosztów i poprawie efektywności było nieco lepiej - wyjaśnia Waldemar Stachowiak. Podkreśla jednak, że w wielu firmach koszty ograniczono do poziomów kryzysowych i gdy tylko pojawi się odbicie, będą musiały wzrosnąć.

A to może się wydarzyć już w tym roku. Według firmy badawczej PMR wartość rynku IT może wzrosnąć o ponad 3 proc., a w przyszłym roku nawet dwucyfrowo. Analitycy PMR najmocniejszego odbicia spodziewają się w administracji publicznej oraz w sektorze finansowym. - Posucha nie może trwać w nieskończoność - uważa Stachowiak.

Ale firmy są ostrożniejsze w ocenach. Według prezesa Sygnity jeszcze w tym roku wartość zamówień jego spółki ma być zbliżona do ubiegłorocznej. - Pojawiają się jednak sygnały wskazujące na to, że rynek w 2011 roku będzie rósł - dodaje.

Andrzej Przybyło, prezes firmy AB, też widzi oznaki ożywienia. - Z pewnością jest lepiej niż rok temu, ale pamiętajmy, że wtedy było dno - powiedział.

Wszystko zależy od nastrojów na świecie. A negatywnych sygnałów w branży IT nie brakuje. W ubiegłym tygodniu największy producent procesorów na świecie - Intel - ostrzegł, że w sprzedaż w III kwartale będzie mniejsza, niż zakładał. Więcej niepokojących sygnałów może spowodować, że firmy w Polsce też się przestraszą i zamrożą na dłużej inwestycje. n

@RY1@i02/2010/170/i02.2010.170.000.011a.001.jpg@RY2@

Rynek IT wstaje z kolan

Michał Fura

michal.fura@infor.pl

analityk firmy badawczej PMR Publications

@RY1@i02/2010/170/i02.2010.170.000.011a.002.jpg@RY2@

Paweł Olszynka, analityk firmy badawczej PMR Publications

Tak. W związku ze stopniowym wychodzeniem z kryzysu gospodarczego i poprawą notowań polskiej gospodarki branża IT zamknie 2010 r. na plusie. Bazując na wynikach firm z końca roku i ich opiniach o sytuacji na rynku po pierwszych dwóch kwartałach 2010 r., oczekujemy wzrostu rynku IT w Polsce w całym 2010 r. o 3,3 proc. Podkreślamy, że z uwagi na wyraźny spadek rynku w 2009 r. nasze obecne prognozy są bardziej ostrożne niż oczekiwania największych dostawców IT. Sytuacja na polskim rynku IT nie odbiega od trendów światowych.

Biorąc pod uwagę lepsze, niż prognozowaliśmy, wyniki makroekonomiczne, nie ma dziś podstaw, by zakładać stagnację na rynku IT w Polsce. Prawdopodobny scenariusz zakłada w latach 2010 - 2011 stopniowy wzrost, który w latach 2012 -2013 osiągnie dwucyfrową dynamikę. Rynek IT może się rozwijać nawet szybciej i skuteczniej odrabiać zaległości z okresu spowolnienia w przypadku bardziej dynamicznej sprzedaży komputerów i większej liczby nowych projektów wdrożeniowych, a także fali wymian sprzętu przez firmy.

ROZMAWIAŁ MF

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.