W Kenii standard, w Polsce gadżet
Prężnie rozwijający się rynek smartfonów i tabletów napędza bankowość mobilną, tak jak na początku XXI w. dzięki komputerom z dostępem do internetu rozwinęła się bankowość internetowa. Dzięki tej usłudze klienci banków mogą mieć dostęp do swoich pieniędzy ulokowanych na bankowych kontach właściwie wszędzie i o każdej porze. Wystarczy, że na swoim urządzeniu wyposażonym w odpowiedni system operacyjny typu iOS, Android czy Symbian zainstalują dedykowaną aplikację ich macierzystego banku i właściwie od razu mogą zarządzać swoim kontem. I to bezpłatnie. Bo w Polsce, w przeciwieństwie np. do Czech, nowinki technologiczne najpierw oferowane są za darmo. Teoretycznie więc nowa usługa ma wszelkie cechy, by szturmem podbić rynek. Jednak w przypadku wciąż raczkującej bankowości mobilnej w Polsce trudno mówić o nadchodzącej wielkimi krokami rewolucji. Powodów jest co najmniej kilka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.