Ochrona powinna być adekwatna do potrzeb
Jewgienij Kasperski: Program aktualizowany przez producenta codziennie daje firmie odporność na ataki hakerów i cyberprzestępców
Co kraj to inne podejście do biznesu i oprogramowania zabezpieczającego zasoby IT. Sytuacja ekonomiczna Polski jest stosunkowo dobra, o wiele lepsza niż Rosji. Choć wielu konsumentów, a także małych i średnich przedsiębiorców trzyma pod ścisłą kontrolą swoje wydatki, to jednak nasze oprogramowanie cieszy się zainteresowaniem. Gospodarka się rozwija, co każe nam oczekiwać, że już niedługo polscy przedsiębiorcy będą przywiązywali do bezpieczeństwa swoich zasobów IT tak dużą wagę, jak Niemcy, którzy obawiają się złośliwego oprogramowania i nie szczędzą środków, by się go ustrzec. Na razie Polacy mniej się tym przejmują, ale i tak bardziej niż Francuzi czy Włosi.
Trudno jest zdobyć pewność należytej ochrony zasobów informatycznych przy stosowaniu najtańszych rozwiązań. Za skuteczną ochroną, którą trudno sforsować czy ominąć, stoją inżynierowie i znawcy złośliwego kodu, ich wiedza i codzienna, kosztowna praca. Oczywiście można sięgnąć po najtańsze rozwiązania, czy wręcz darmowe aplikacje, ale wtedy trzeba liczyć się, że one mogą nie wystarczyć. Zależność jest prosta - tanie rozwiązania dają stosunkowo słabą ochronę, która przy zmasowanym ataku nie spełni swojej funkcji.
To nie jest zły wybór, ale trzeba mieć świadomość, że taka ochrona jest ograniczona. Komu zależy na ochronie danych czy bezpieczeństwie poruszania się po internecie, ten woli zapłacić za jakościowe rozwiązania. Dzięki nim już w kilka godzin od pojawienia się złośliwego kodu może cieszyć się skuteczną ochroną. Zabezpieczenia rozwijane i aktualizowane dzień po dniu paraliżują działania hakerów i cyberprzestępców.
Kto ma blisko z pracy do domu porusza się bez kosztów - pieszo czy na rowerze. Kto jednak musi przebyć drogę o długości 20 km wiodącą przez niezbyt bezpieczną dzielnicę, woli kupić sobie auto. Podobnie jest z zabezpieczeniami - kto jest narażony na ataki ten troszczy się o bezpieczeństwo i jest skłonny za nie zapłacić.
Koszt dostępu do internetu maleje, co jest wodą na młyn usług hostingowych. Niektórzy przedsiębiorcy decydują się na współpracę z dostawcami usług hostingowych i alokują część lub całość swoich danych w chmurze. Kaspersky Lab też tak postępuje i dzięki temu uzyskuje oszczędności. Z jednej strony korzystamy z hostingu, a z drugiej oferujemy go jako dostawca zabezpieczeń. Firmowe serwisy podłączone do zabezpieczeń z chmury tworzą sieć podlegającą kontroli. Gdy jeden z komputerów tej sieci ulegnie infekcji, jego użytkownik natychmiast jest o tym fakcie informowany. Na tym polega ochrona pochodząca z chmury - natychmiast sygnalizuje zmiany zachowań komputera, które są efektem infekcji, odcina możliwość przenoszenia zagrożenia dalej i oznacza strony WWW, których przeglądanie grozi infekcją.
Zabezpieczenia z chmury to zbyt słaba ochrona dla tych firm, które samodzielnie zarządzają zasobem własnych aplikacji i danych. Podobnie jest z bibliofilami, którzy choć mają dostęp do bogato wyposażonych bibliotek, to jednak pewne książki chcą kupić i mieć w domowej biblioteczce. Nawet gdy usługi z chmury są tanie, łatwo dostępne i porządnie prowadzone to wciąż liczba podmiotów, które z nich korzystają, stanowi niszę. Duża część przedsiębiorców ma własne zasoby informatyczne. Dla ich ochrony sięgają nie tylko po zabezpieczenia z chmury, ale także po aplikacje zabezpieczające. W efekcie coraz większą popularnością cieszą się zabezpieczenia hybrydowe, które łączą ochronę z chmury z zabezpieczeniami mającymi za podstawę oprogramowanie instalowane u końcowego odbiorcy i aktualizowane z dnia na dzień.
Wszystko zależy od typu prowadzonego biznesu i od wagi danych podlegających ochronie. Jeśli - jak w banku - mamy do czynienia z danymi wymagającymi możliwie najlepszego zabezpieczenia, to trzeba zbudować system składający się z kilku warstw. Jeśli to ferma drobiarska myśli o odpowiednim zabezpieczeniu swoich danych, nie musi sięgać po wielowarstwowe, drogie zabezpieczenia. Czasem dobre oprogramowanie wystarczy, a czasem jest jednym z elementów całego systemu.
Rozwiązań dających perfekcyjną ochronę nie ma. Aplikacja dająca 100-proc. gwarancję, nie absorbująca zasobów i nie budząca żadnych wątpliwości, to czysta idea. W praktyce trzeba dobierać zabezpieczenia odpowiednio do potrzeb i wciąż brać pod uwagę różne ryzyka.
@RY1@i02/2011/218/i02.2011.218.13000060w.802.jpg@RY2@
Jewgienij Kasperski, założyciel i dyrektor generalny Kaspersky Lab
Rozmawiał Krzysztof Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu