Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bank w komórce to ciągle nowość dla Polaków

29 czerwca 2018

Telefon komórkowy już dawno przestał pełnić jedynie funkcję mobilnego urządzenia do kontaktów międzyludzkich. Coraz częściej komórka służy też do załatwiania spraw związanych z finansami osobistymi.

- Komórkę można wykorzystać jako kolejny kanał dostępu do banku albo wręcz urządzenie, za pomocą którego płacimy rachunki - mówi Jarosław Sadowski z Expandera.

Na razie takie rozwiązanie dla powszechnego klienta nie wprowadził jeszcze żaden bank w Polsce, ale w BZ WBK trwają testy.

- Od dwóch miesięcy prowadzimy taki program pilotażowy wspólnie z Orange i MasterCard. Telefon, w tym wypadku Samsung Avila, ma wmontowaną kartę płatniczą i można nim płacić w sklepie, korzystając ze środków zgromadzonych na swoim rachunku osobistym - mówi Bartosz Wolny z BZ WBK.

Przedstawiciele Citi Handlowego zapewniają, że w ciągu roku także ich klienci będą mieli możliwość płacenia rachunków w sklepie za pomocą komórki. Nie wiadomo jednak, na jakie rozwiązanie bank się zdecyduje, bo karta bankowa nie musi być koniecznie wbudowana w kartę SIM telefonu. Może to być osobna karta, tzw. SD, którą klient wkłada do dowolnego telefonu, którym się posługuje. Na razie posiadacz komórki, który chciałby płacić nią w sklepie, musi się zadowolić specjalną naklejką oferowaną przez niektóre banki, którą może umieścić na komórce i płacić wówczas telefonem małe rachunki do 50 zł, ale tylko w sklepach, które mają czytniki kart PayPass. Klienci Citi Handlowego już teraz mogą też korzystać z transferów osobistych.

- Telefon staje się powoli podręcznym portfelem. Wystarczy stuknąć się komórkami, które są wyposażone w specjalną aplikację, i pieniądze w określonej wysokości są przekazywane z konta jednego posiadacza telefonu na konto drugiego - mówi Adam Grabarczyk, dyrektor zarządzający biura bankowości mobilnej Citi Handlowego.

Wartość takiego przelewu nie może przekroczyć 50 zł i obaj posiadacze komórek muszą mieć konto w tym banku, ale nie muszą być klientami wcześniej zdefiniowanymi w bankowości internetowej. To ciągle nowinki, ale jest kwestią czasu, aż staną się one dość powszechne. Podobnie jest z bankowością mobilną, czyli taką, do której klient ma dostęp za pośrednictwem telefonu czy tabletu. W tym wypadku banki budują specjalne strony internetowe, które są dostosowane do mniejszych ekranów. Liczba osób korzystających w ten sposób z usług banków nie jest duża, ale szybko rośnie.

- Już teraz mBank ma 100 tys. unikalnych użytkowników bankowości mobilnej w miesiącu. Do końca roku chcemy podwoić ich liczbę, a pod koniec 2012 roku chcemy, by pół miliona naszych klientów miało dostęp do swoich pieniędzy za pośrednictwem komórki - mówi Jarosław Mastalerz, członek zarządu ds. bankowości detalicznej BRE Banku, który jest właścicielem mBanku.

Na razie mBank, podobnie jak większość instytucji rozwijających bankowość mobilną, stosuje rozwiązania w wersji light.

- Aby mieć dostęp do banku z dowolnego miejsca w kraju i na świecie, wystarczy dowolny telefon komórkowy z możliwością łączenia się z internetem - mówi Jarosław Sadowski.

Generalnie za pośrednictwem komórki można wykonać większość operacji, jakie są możliwe w bankowości internetowej.

- Nie można jednak robić przelewów do niezdefiniowanych wcześniej odbiorców. Dzięki temu unikamy sytuacji, w której ktoś kradnie komórkę i robi przelew na swoje konto, bo na komórkę dostaje SMS z kodem autoryzacji transakcji - mówi Adam Grabarczyk.

Oprócz wersji light banki wprowadzają też bankowość mobilną opartą na specjalnych aplikacjach, które za darmo można ściągnąć na komórkę ze strony internetowej instytucji finansowej. Z oczywistych względów takie rozwiązanie jest adresowane do mniejszej liczby klientów, ale zdaniem specjalistów to właśnie ten segment bankowości mobilnej będzie się rozwijał najszybciej.

- Wersja aplikacyjna jest zdecydowanie szybsza i wygodniejsza dla klienta, bo za każdym razem nie trzeba odświeżać całej strony, tylko ściągane są odpowiednie dane - mówi Adam Grabarczyk.

Takie rozwiązania aplikacyjne w bankowości mobilnej z powodzeniem działają już w BZ WBK, Citi Handlowym i Raiffeissen Banku. Także mBank zapewnia, że będzie rozwijał bankowość mobilną w oparciu o specjalne oprogramowanie instalowane w komórce.

- W sierpniu pojawi się u nas nowa aplikacja transakcyjna na iPhonea i iPada, a jesienią kolejna aplikacja na urządzenia z systemem Android - mówi Rafał Borkowski z mBanku.

Już teraz wiadomo, że to oprogramowanie będzie miało wyszukiwarkę rabatów, czyli telefon komórkowy będzie pokazywał klientowi, co w danej okolicy można kupić taniej dzięki rabatom, jakie daje posiadanie karty banku.

@RY1@i02/2011/145/i02.2011.145.214.002b.001.jpg@RY2@

Liczba użytkowników bankowości mobilnej

Roman Grzyb

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.