Nowa facebookowa bańka, czyli miliardy z niczego
Mistrzem kreatywnej księgowości jest szef Groupona Andrew Mason, który chce szybko wprowadzić firmę na giełdę: 420 mln dolarów strat zamienił w 61 mln dolarów zysku
Joe Kennedy, szef firmy internetowej Pandora, która ostatnio spowodowała ożywienie na giełdzie, już raz pokonywał drogę z Doliny Krzemowej na Wall Street. Jako prezes E-loan, przedsiębiorstwa udzielającego kredytów hipotecznych online, ponosi znaczną część odpowiedzialności za powstanie bańki spekulacyjnej dotcomów na przełomie wieków. Po debiucie w 1999 roku wartość jego ówczesnej firmy wzrosła do 3 mld dolarów, a po pęknięciu bąbla została ona sprzedana za zaledwie 1/10 tej wartości. W zeszłym tygodniu 51-letni Kennedy wprowadził na giełdę Pandorę, serwis muzyczny online. Wartość spółki w pewnym momencie osiągnęła poziom aż 4 mld dolarów. To bardzo dobry wynik, gdy weźmie się pod uwagę, że zeszłoroczne przychody Pandory wyniosły zaledwie 119 mln dol. i biznes wciąż przynosi straty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.