Firmy podają chronione dane na tacy
Polskie przedsiębiorstwa praktycznie nie chronią danych przechowywanych w postaci elektronicznej. Także plików zawierających klauzule poufności, dane osobowe klientów czy strategiczne umowy biznesowe. Potwierdzają to zarówno statystki, jak i doświadczenia firm specjalizujących się w bezpieczeństwie systemów informatycznych.
Z raportu GUS o społeczeństwie informacyjnym wynika, że tylko co dziesiąta firma chroni dane swoje i klientów. - Pod tym względem jesteśmy w ogonie Europy - uważają specjaliści firmy Kroll Ontrack, która opracowała listę grzechów głównych, jakie popełniają polscy przedsiębiorcy.
Największe zaniedbania dotyczą umów z pracownikami - nie ma w nich punktów określających sytuacje, takie jak choćby przechowywanie prywatnych danych na służbowym komputerze i użytkowanie sprzętu w celach osobistych. Nawet duże korporacje nie robią szkoleń pracowników w zakresie ochrony danych ani audytów bezpieczeństwa. Co więcej, w większości przedsiębiorstw nie ma jasnych procedur kasowania danych na nieużywanych nośnikach - często zdarza się, że komputer oddawany jest do utylizacji lub sprzedawany wraz z całą zawartością dysku twardego.
Luk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu