Elektryzująca alternatywa dla coraz droższego diesla
Im droższy olej napędowy, tym więcej kierowców bierze pod uwagę przesiadkę na auto zasilane innym paliwem
Problem w tym, że nie mają wielkiego wyboru. Gaz LPG uznawany jest przed wielu za zbyt niebezpieczny i szkodliwy dla silników, poza tym instalacji nie można montować w autach leasingowanych czy kredytowanych. Auta elektryczne, choć i producenci, i media poświęcają im coraz więcej uwagi, nadal są motoryzacyjnym science fiction - pierwsze fabryczne egzemplarze kosztują setki tysięcy złotych i zapewniają zasięg raptem kilkudziesięciu kilometrów. Pozostaje zatem alternatywa w postaci tradycyjnego benzyniaka. Ten jednak nadal spala sporo więcej paliwa niż porównywalny diesel, więc rachunek końcowy jest niemal identyczny.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.