Rekrutacja w czasach 2.0
GoldenLine powstał jako polska kopia LinkedInu. W obawie przed swoim amerykańskim pierwowzorem zaczyna szukać dla siebie nowych rozwiązań
O GoldenLinie w Polsce czy LinkedInie w USA media piszą z rzadka. Ich twórcy nie są symbolami rewolucji Web 2.0. Wzrosty liczby użytkowników nie są nawet w części tak elektryzujące, jak te na Naszej Klasie, MySpace czy Facebooku. Nie wywołują społecznych trendów. Nie doprowadzają do skandali obyczajowych. A nawet nie psują krwi międzynarodowym koncernom, które muszą inwestować miliony, by zadbać o swój wizerunek wśród ich użytkowników.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.