Komórka i tablet już niemal zastępują wizyty w banku
Poprzez aplikacje na urządzenia mobilne można np. zarządzać lokatami, kontrolować stan zaciągniętych pożyczek i autoryzować przelewy krajowe oraz zagraniczne
Tabletów i smartfonów, którymi posługujemy się prywatnie i służbowo, przybywa lawinowo. Jak wynika z opracowań zajmującej się analizą rynku IT firmy IDC, w 2011 r. mniej niż 1 proc. zatrudnionych korzystało w pracy z urządzeń mobilnych. W tym roku ten udział zbliżył się do 10 proc. - Z każdym miesiącem coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się na rezygnację albo przynajmniej ograniczenie roli pecetów i wyposażenie pracowników w urządzenia mobilne - twierdzi Adrian Kubica, analityk rynku w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. - Nas razie dotyczy to głównie dużych korporacji. Ale mniejsze firmy, szczególnie nastawione na obsługę swoich klientów w terenie, także przesiadają się na tablety i smartfony. Zapewniają one bowiem znacznie większą mobilność niż laptopy, nie ograniczając jednocześnie najważniejszych, od zawsze kojarzonych z PC funkcji, takich jak dostęp do sieci www, poczty mailowej czy katalogu biurowych aplikacji (popularnie zwanych apps’ami) z kategorii productivity.
Mobilna hossa została wywołana przez telekomy, które już w ubiegłym roku rozpoczęły promocję tego typu urządzeń. Według IDC w 2012 r. sprzedano w Polsce 220 tys. stacji mobilnych, natomiast tylko w pierwszym kwartale br. do klientów trafiło 375 tys. urządzeń, a prognoza zakłada sprzedaż na poziomie 1,8 mln sztuk w całym roku. Specjaliści zatem są przekonani, że już niedługo tablety będą wypierać z przedsiębiorstw wysłużone PC. Sprzyjać temu będzie popularny za granicą model pracy w tzw. systemie BYOD (z ang. Bring on your Device), polegający na używaniu w celach zawodowych osobistego sprzętu pracownika. - Firma na tym korzysta, bo nie musi inwestować w wyposażenie, a zatrudniony swoje obowiązki może wykonywać w pracy, w domu, a nawet w łóżku przed snem - zauważa Kubica.
Większość banków oferuje już różne formy dostępu do rachunków, zarówno prywatnych, jak firmowych za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Zwykle poprzez specjalne aplikacje można zarządzać rachunkami, lokatami, kontrolować stan spłacanych kredytów. W niektórych instytucjach finansowych funkcjonalności związane z obsługą rachunków przedsiębiorstw są mocno rozbudowane. Tak jest np. w przypadku Firma24 banku Pekao, czy udostępnionej niedawno przez mBank platformy CompanyMobile.
- Zauważamy zwiększone zainteresowanie firm tym kanałem komunikacji - mówi Aleksander Gawroński z departamentu bankowości transakcyjnej mBanku. - Uruchomienie nowej, mobilnej platformy usług finansowych było naturalną odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku.
Funkcjonalność tego rodzaju mikroaplikacji jest zwykle nieco mniejsza niż w przypadku dostępu za pomocą komputera. Pozwalają one jednak na autoryzację przygotowanych wcześniej zleceń czy uzyskiwanie kluczowych dla przedsiębiorstwa informacji, takich jak aktualne kursy walut (poprzez zintegrowanie z modułami walutowymi na przykład mPlatformą w mBanku). Niektóre platformy dają możliwość przygotowania od podstaw i wykonania przelewu, zrealizowania okresowych płatności do urzędu skarbowego i ZUS, zarządzania zdefiniowanymi odbiorcami. Najbardziej profesjonalne systemy pozwalają na przesłanie należności za pośrednictwem platformy mobilnej poprzez międzynarodowy tzw. przelew SEPA. Dzięki temu transfer środków na konta bankowe zarejestrowane na terenie krajów Unii Europejskiej, Liechtensteinu, Norwegii oraz Szwajcarii realizowany jest maksymalnie w ciągu trzech dni. Podobnie jak podczas regulowania należności przez internet, konieczny jest do tego międzynarodowy adres tzw. kod SWIFT oraz numer rachunku w standardzie IBAN (dostępne na stronie http://numeryiban-kodswift.com). Przesyłana w taki sposób kwota, rzecz jasna, musi być podana w euro. W dokładnym przeliczeniu mogą pomóc wbudowane w mobilne aplikacje kalkulatory, zintegrowane z modułami walutowymi (takimi jak np. mPlatforma w mBanku). Niektóre aplikacje pozwalają także na monitorowanie w czasie rzeczywistym oficjalnych notowań walutowych. - Można w ten sposób realizować nawet stosunkowo wysokie przelewy bez obaw, że ostateczna ich wartość, z powodu nieaktualnego kursu, zostanie zakwestionowana - zauważa Kubica.
Integracja z serwerami Giełdy Papierów Wartościowych pozwala natomiast kontrolować na bieżąco kursy spółek.
Nie ma wątpliwości, że tego typu rozwiązania ułatwiają życie przedsiębiorcom, którzy często funkcjonują w drodze i mobilny sprzęt staje się ich biurem, tym bardziej że coraz popularniejsze staje się korzystanie również na laptopach, tabletach i smartfonach z różnego rodzaju specjalistycznego oprogramowania wspomagającego zarządzanie biznesem.
@RY1@i02/2013/233/i02.2013.233.13000050i.802.jpg@RY2@
Maria Kamila Puch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu