Okienko do wspomagania sprzedaży
Wrocławska firma LiveChat wie, jak w internecie złapać klienta i już go nie puścić. Narzędzie docenili Polacy, ale prawdziwą furorę zrobiło w Stanach. Jest tak dobre, że właściciel, Mariusz Ciepły, grosza nie wydaje na marketing
Jeden z działających na polskim rynku ubezpieczycieli rozważał kiedyś zakup produktu LiveChat. Wtedy wszystko, co było związane z internetem, miało jeszcze status nowinki, więc zainteresowanie wykazał sam prezes, osobiście pojawiając się na prezentacji. Kiedy zobaczył, jak działa LiveChat, stwierdził, że coś takiego studenci zrobiliby w dwa tygodnie, a doświadczeni panowie z firmowego działu IT, którzy przecież na co dzień zajmują się znacznie bardziej skomplikowanymi programami, napiszą to na kolanie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.