Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Innowacyjny boom już się zaczął

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 25 minut

Największym beneficjentem budżetu UE na lata 2014-2020 mają być w Polsce firmy nowatorskie. Przedsiębiorcy już ruszyli do urzędów rejestrować przedsiębiorstwa nastawione na nowoczesność

Niebawem otworzy się nowy, ostatni tak bogaty, worek z unijnym wsparciem na lata 2014-2020. Z prawie 73 mld euro bezpośrednio dla firm będzie ok. jednej trzeciej, ale w ostatecznym rozrachunku poprzez samorządy, administrację centralną, organizacje non profit i tak większość trafi do nich.

Dużo mówi się jednak o tym, że na nowej perspektywie budżetowej najbardziej skorzystają firmy innowacyjne, stawiające na współpracę sfery gospodarczej z nauką i wykorzystujące jej osiągnięcia. Na dofinansowanie tego rodzaju projektów ma zostać przeznaczona astronomiczna kwota 13,3 mld euro, czyli niemal 56 mld zł. - Przesuwamy punkt ciężkości - twierdzi szefowa resortu rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. - Infrastruktura nadal będzie ważna. Większy nacisk jednak zostanie położony na to, co zostanie wymyślone i jakie pieniądze zostaną zarobione na ideach.

Priorytety nowej perspektywy najwyraźniej podziałały na wyobraźnię przedsiębiorców. W tym roku, czego nie spodziewali się ekonomiści, Polacy ruszyli do urzędów, rejestrując spółki technologiczne i przestawiając swoje firmy na nowe priorytety, wykorzystujące zdobycze nauki. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, działa 364 tys. przedsiębiorstw naukowo-badawczych. Tylko we wrześniu powstało ich 2 tys., tyle co w podnoszącej się z kryzysu, notującej tradycyjnie największe wzrosty i spadki branży budowlanej czy w najliczniejszej grupie prywatnych przedsiębiorstw, jaką są warsztaty samochodowe.

Pomysł i przemysł

Według badania Komisji Europejskiej jedynie jedna piąta krajowych firm stosuje w produktach i usługach nowe rozwiązania. Średnia dla całej UE wynosi natomiast blisko 40 proc. - Tymczasem firmy innowacyjne, oferując produkty wyższej jakości, lepiej radzą sobie na rynku - zauważa Anne-Marie Socha, wykładowczyni z paryskiej Wyższej Szkoły Biznesu. - Dzięki niej konkurencyjne wyroby stają się przestarzałe, a konsumenci postrzegają je jako mniej funkcjonalne, a więc niewarte swojej ceny.

Najbardziej rozpowszechnionym w polskich firmach pomysłem na uzyskanie nowych technologii jest uruchomienie wewnętrznego działu badawczo-rozwojowego (B+R), zatrudnienie specjalistów i projektantów albo nawiązanie współpracy z jednostką naukowo-badawczą (tzw. JNB). Jednym z najistotniejszych celów nowej perspektywy unijnej ma być właśnie wsparcie takiej współpracy. W ramach tzw. pierwszej osi priorytetowej Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój (IR) na dofinansowanie będą mogły liczyć projekty zakładające kooperację pomiędzy sektorem gospodarczym i naukowym w ramach badań przemysłowych, prac rozwojowych oraz przygotowujących do wdrożenia. O dofinansowanie będą mogły się ubiegać konsorcja, w których jednym z partnerów będzie przedsiębiorstwo. Preferowane przy tym mają być projekty, w których podmiot gospodarczy będzie pełnił rolę lidera. Wyniki badań natomiast, jak precyzuje projekt Umowy Partnerstwa, mają mieć praktyczne, gospodarcze i rynkowe zastosowanie.

Na dofinansowanie w tym zakresie największe szanse będą miały działania w modelu "od pomysłu do przemysłu". Polega on na wsparciu prac innowacyjnych w całym cyklu ich realizacji, począwszy od badań, poprzez etap działań rozwojowych (w tym demonstracji prototypu), do wdrożenia rozumianego jako "akceleracja rynkowa" (rozpoczęcie wytwarzania na skalę przemysłową, wdrożenie technologii lub rozpoczęcie świadczenia innowacyjnej usługi). O dofinansowanie w tym zakresie będą mogły się ubiegać zarówno przedsiębiorstwa rozpoczynające działalność B+R, jak i ją rozwijające, planujące samodzielną realizację projektów, a także współpracujące z jednostkami naukowymi. - Efektem ma być transfer technologii do praktyki gospodarczej - tłumaczy Malina Gapik, specjalistka ds. funduszy unijnych. W ramach tego instrumentu możliwa będzie także etapowa realizacja, przerwanie prac w uzasadnionych przypadkach (gdy na przykład nie zostanie spełnione kryterium zasadności ekonomicznej). - W tym przypadku dozwolone będzie także stosowanie elastycznych zasad realizacji, takich jak wsparcie projektów obejmujących np. jedynie prace rozwojowe i przemysłowe, tworzenie prototypów i linii demonstracyjnych - zapewnia Gapik.

Pod skrzydłami aniołów współpracy

Barierami w poszukiwaniu i wprowadzaniu nowatorskich rozwiązań są w Polsce od dawna brak pieniędzy i system fiskalny, w którym brakuje mechanizmów wsparcia dla firm inwestujących w B+R. Ulgi podatkowe dotyczą jedynie kosztów ponoszonych w związku z kupnem gotowych, funkcjonujących na rynku, nowych rozwiązań. Nie obejmują natomiast prac prowadzonych we własnym zakresie. A badania i wdrożenia nie dość, że są kosztowne, to jeszcze obarczone ogromnym ryzykiem. Według ostatniego badania międzynarodowej firmy doradczej TNS ponad połowa dyrektorów finansowych dużych, międzynarodowych korporacji jest niezadowolona z zysków, jakie przynoszą innowacyjne inwestycje. Ich zdaniem aż 80 proc. takich projektów kończy się porażką, a zaledwie 1-5 proc. - udaną premierą rynkową.

W załataniu luki majątkowej będą mogły pomóc fundusze europejskie. Przeznaczone na kapitałowe wsparcie innowacji środki nie trafią jednak bezpośrednio do firm, ale poprzez fundusze kapitałowe typu private equity (PE), venture capital (VC), podwyższonego ryzyka Risk Sharing Finance Facility (RSFF), sieci aniołów biznesu oraz inne tego rodzaju instytucje otoczenia biznesu (IOB). Finansowaniem w tym zakresie mają być objęte działania polegające zarówno na tworzeniu nowych firm, jak i zasileniu kapitałowym poszczególnych projektów.

Pomoc skierowana ma być także na wsparcie rozwoju platform i sieci współpracy kojarzących inwestorów z podmiotami poszukującymi finansowania oraz kształtowanie gotowości inwestycyjnej (przygotowanie dokumentów i analiz niezbędnych do pozyskania inwestora).

- Skorzystają na tym zarówno małe firmy konsultingowe jak i przedsiębiorstwa, które będą organizowały współpracę podmiotów gospodarczych i ośrodków naukowych, a więc na przykład różnego rodzaju portale, zrzeszenia firm, tzw. klastry, organizacje branżowe - twierdzi Malina Gapik. - Jest szansa, że wsparte unijnym dofinansowaniem fundusze kapitałowe chętniej będą inwestować w tego rodzaju podmioty - dodaje ekspertka.

Rynek dla brokera

Małe i średnie firmy zdaniem specjalistów mają od dawna problem z wykorzystaniem potencjału tkwiącego w zarządzaniu własnością intelektualną (chodzi o patenty, wzory przemysłowe i użytkowe). Spośród 400 przebadanych przez analityków firmy doradczej Codes spółek z tego segmentu, 85 proc. nie ma zgłoszonych do Urzędu Patentowego żadnych tego rodzaju wzorów.

- Właściciele przedsiębiorstwa nie zdają sobie sprawy, że innowacją mogą być z pozoru banalne rozwiązania - zauważa Jakub Rogoziński, specjalista ds. ewaluacji biznesowej. - Dlatego wiele rozwiązań dotyczących organizacji pracy, poszczególnych procesów czy zarządzania w ogóle nie jest rejestrowanych i zamiast przynosić zysk przedsiębiorstwu, staje się własnością publiczną - podkreśla ekspert.

W nadchodzącej perspektywie unijnej zaradzić temu mają fundusze na wsparcie tzw. innowacji otwartych, których realizacją zajmuje się jednocześnie kilka podmiotów wraz z wybranym ośrodkiem naukowym. Na takiej współpracy najbardziej mają skorzystać, jak zauważają specjaliści, przedsiębiorstwa małe i średnie. Największe posiadają nierzadko wysoki potencjał do prowadzenia własnych prac badawczych, dysponują patentami i wynalazkami, ale z różnych powodów nie są w stanie ich wykorzystać. Małych i średnich z reguły nie stać na tworzenie działów B+R, a jeżeli funkcjonują, i tak napotykają na wiele barier, takich jak np. wysokie koszty transakcyjne w pozyskiwaniu i korzystaniu z technologii oraz specjalistycznego know-how, będących w posiadaniu korporacji.

- Istotną rolę w inicjowaniu takiej współpracy mają odegrać podmioty pełniące funkcję brokera, którego zadaniem będzie zbieranie z dużych firm niewykorzystanych pomysłów oraz identyfikacja podmiotów zainteresowanych ich rozwojem i komercjalizacją - zauważa Malina Gapik. - Finansowanie w tym zakresie obejmować zatem ma nie tylko same koszty prowadzenia prac B+R oraz wdrożeniowych, ale także usługi pośrednictwa i doradztwa świadczone przez brokera.

Konsument może być ekspertem

Jednak prócz tego rodzaju innowacji zaliczanych do grupy podażowej (produkcyjnej), na unijne wsparcie będą mogły także liczyć firmy poszukujące nowych rozwiązań od strony popytowej, gdzie źródłem inspiracji są konsumenci. Standardowym rozwiązaniem w tym zakresie jest organizowanie zewnętrznego lub wewnętrznego badania rynku.

W Europie coraz więcej przedsiębiorstw cały proces projektowania i tworzenia nowych rozwiązań oddaje w ręce konsumentów (tzw. consumer-made). Chociaż pracują w otoczeniu specjalistów, dostają pensję, która pozwala zaangażować się w nowe obowiązki, a czas ich pracy ustalany jest tak, aby nie kolidował z podstawowym zatrudnieniem. Mogą to też być znajomi albo rodzina.

Zadaniem konsumenckich konsultantów jest formułowanie opinii o przeprowadzanych procesach: biorą udział w zebraniach produktowych, służą kierownictwu opinią, doradzają, oceniają itp. Podczas pracy zajmują wysoką pozycję w firmowej hierarchii, niewiele niższą niż zarząd. Pozwala to im na swobodne formułowanie opinii bez obawy, że gdy skrytykują sami zostaną poddani krytyce.

- Liczy się, aby osoba taka miała nowe, niezaangażowane, świeże spojrzenie na wszystkie etapy produkcji oraz jasno umiała komunikować oczekiwania dotyczące produktu lub usługi - mówi Anne-Marie Socha.

Dekalog innowatora

prowadź nieformalne spotkania klientów z inżynierami i projektantami firmy, aby przedyskutować problemy oraz potrzeby;

zapewnij personelowi technicznemu czas, by mógł pracować nad własnymi pomysłami;

wprowadź elementy burzy mózgów podczas wizyty klientów w zakładzie;

poszerzaj wiedzę o rynku: dowiedz się, co lubią, a czego nie akceptują konsumenci w produktach konkurencji;

organizuj badania klientów;

wykorzystuj interaktywne sesje z klientami identyfikujące problem oraz starające się znaleźć rozwiązanie;

wyszukuj informacje o nowych produktach konkurencji;

obserwuj branżowe nowinki;

spraw, by personel techniczny i marketingowy odwiedzał dostawców i spędzał czas z ich personelem;

załóż bank pomysłów, do którego będą mieli dostęp wszyscy pracownicy.

Na podstawie: P. Kotler, "Marketing", Wydawnictwo Rebis, Poznań 2005

@RY1@i02/2013/218/i02.2013.218.130000100.803.jpg@RY2@

Źródła i skutki innowacji

@RY1@i02/2013/218/i02.2013.218.130000100.804.jpg@RY2@

Maria Kamila Puch

 mf_dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.