UKE kontroluje teleoperatorów
Sześć firm nie mogło się dogadać. Teraz mają na głowie nadzorcę rynku
Operatorzy powinni wprowadzić obniżki stawek hurtowych za połączenia od 1 lipca, podpisując stosowne aneksy do umów międzyoperatorskich. W efekcie stawka, jaką płacą sobie nawzajem sieci za kończenie połączeń, spadnie z obecnych 8 gr do ok. 4,29 gr. Jak dotąd jedynie Play, czwarta co do wielkości sieć, podpisał aneksy do umów z konkurencyjnymi operatorami. Pozostali - m.in. Plus, Orange i T-Mobile - na razie wciąż są w trakcie negocjacji. Choć teoretycznie operatorzy mają czas na dogadanie się do końca czerwca, wiele wskazuje na to, że przekroczą termin wyznaczony przez Urząd Komunikacji Elektronicznej.
Dlatego urząd w ubiegłym tygodniu zaczął kontrolę w sześciu firmach. - To efekt sygnałów, że operatorzy znowu nie mogą porozumieć się w tej kwestii - tłumaczy DGP Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Przyznaje, że jak dotąd do UKE wpłynęło kilkanaście wniosków o zmianę umów międzyoperatorskich w celu implementacji nowej stawki MTR. Złożyły je PTK Centertel (Orange), Polkomtel (Plus), T-Mobile Polska oraz kilku operatorów stacjonarnych. - Taka jest procedura: jeśli operatorzy nie mogą porozumieć się w jakiejś kwestii, mogą wystąpić do urzędu z wnioskiem o zmianę umowy - przyznaje rzecznik UKE. Dla operatorów to także forma potwierdzenia, że próbowali się dogadać.
Operatorzy zasłaniają się.
- Negocjacje trwają. Zależy nam na tym, by podpisać aneksy na czas - mówi Małgorzata Rybak-Dowżyk, dyrektor komunikacji T-Mobile. Polkomtel nie komentuje sprawy. Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska, potwierdził informację o wszczęciu kontroli, dodając, że pierwsze robocze spotkanie w tej sprawie odbyć się ma w przyszłym tygodniu. Uspokaja jednak, że wszystko jest na dobrej drodze do podpisania aneksów.
- Realizując postanowienia decyzji, przekazaliśmy już wszystkim operatorom stosowne propozycje zmian do umów międzyoperatorskich. Ze znaczącą częścią operatorów negocjacje zakończyły się powodzeniem. Część aneksów została już podpisana, a część znajduje się na wewnętrznej ścieżce akceptacyjnej u nas lub u danego operatora - podkreśla Jabczyński.
Dla sieci obniżka MTR oznacza spadek przychodów, ale też kosztów. - Rynek skurczy się z tego powodu nawet o 8-10 proc. - twierdzi Miroslav Rakowski, prezes T-Mobile.
UKE nie ukrywa, że niektóre argumenty operatorów traktuje jak zasłonę dymną, przypominając, że obecne aneksy w zasadzie nie różnią niczym od poprzednich.
- W przypadku stwierdzenia niewykonywania grudniowych decyzji prezes UKE podejmie przewidziane w prawie działania dyscyplinujące przedsiębiorców, włącznie z naliczeniem kar finansowych za brak wdrożenia od 1 lipca docelowej stawki MTR - zapowiada Jacek Strzałkowski.
Jak to z obniżaniem było
Obniżki stawek to efekt decyzji Magdaleny Gaj, szefowej UKE, z grudnia ub.r. - zgodnej z zaleceniami unijnymi. Jednocześnie w Polsce wiąże się ona ze zniesieniem asymetrii w wysokości stawek będącej korzystną dla Playa. Operator płacił innym mniej, niż sam od nich dostawał, co miało wspierać go jako czwartego konkurenta. W grudniowej decyzji polski regulator zrobił jednak wyjątek dla operatorów, wprowadzając okres przejściowy. By złagodzić szok obniżki od razu z wcześniejszych 15 groszy do 4 groszy, UKE wprowadził półroczny okres przejściowy ze stawką ok. 8 groszy. Szefowa UKE chciała, by operatorzy się porozumieli. Udało się to dopiero w lutym.
Michał Fura
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu