Coraz łatwiej o pieniądze na nowatorskie rozwiązania
Znalezienie funduszy na rozpoczęcie działalności gospodarczej zawsze jest problemem, zwłaszcza jeśli chodzi o innowacyjne, ryzykowne projekty. Banki trzymają się od tego z daleka. Ale są inne możliwości
Nigdzie na świecie banki nie są głównym źródłem finansowania innowacyjnych rozwiązań. Zaplecze finansowe dla innowacji zapewniają fundusze venture capita, aniołowie biznesu, ale też administracja rządowa. Możemy patrzeć z zazdrością na Dolinę Krzemową, która stała się symbolem innowacyjności. Jej sukces nie byłby możliwy bez skłonnych do ryzyka finansistów, ale i bez zamówień rządowych, zwłaszcza dla armii.
Gdy pojawi się popyt, napłyną pieniądze - także prywatne, które pomogą wykreować nowe innowacyjne rozwiązania. Na razie jesteśmy na początku tej drogi. Z niedawnego raportu NBP poświęconego innowacyjnemu potencjałowi polskiej gospodarki wynika, że większość polskich firm inwestuje w innowacje własne pieniądze. W przypadku małych i średnich przedsiębiorstw większość innowacji jest finansowana z funduszy własnych, jest to ok. 70 proc. wydatków. 30 proc. małych i średnich firm mówi, że brak finansowania jest przyczyną braku innowacyjności. - Większość przedsiębiorstw nie inwestuje w innowacje, a jeśli to robią, to te większe, które mają dostęp do zasobów finansowych - wyjaśnia współautor raportu Michał Rubaszek z NBP.
I właśnie te większe przedsiębiorstwa mają do odegrania sporą rolę, jeśli chodzi o finansowanie innowacji na przykład poprzez tworzenie Corporate Venture Capital - funduszu, który inwestowałby w bardziej ryzykowne przedsięwzięcia. Podczas ostatniego Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju, zapowiadała, że resort chce zaangażować administrację w budowanie systemu CVC w dużych spółkach Skarbu Państwa, ale też zachęcać poprzez regulacje prawne i poprzez środki publiczne do tworzenia funduszy przez narodowych czempionów.
- Tworzymy Polski Fundusz Rozwoju, który będzie zajmował się różnego typu inwestycjami, ale będzie miał też dużą platformę do inwestycji typu venture. To duży fundusz funduszy, otwarty na tworzenie produktów portfelowych, które, mamy nadzieję, zachęcą do działania, nie będą obracały się w logice gospodarki nakazowo-rozdzielczej. Nikogo nie ciągniemy za uszy, ale do opracowania całej koncepcji zaprosiliśmy spółki, by im pokazać, że mogą wejść w to przedsięwzięcie kapitałowo - dodała wiceminister.
Nie oznacza to jednak, że rząd chce złożyć ciężar finansowania innowacji na barki firm. Sam też ma ambitne plany. W ogłoszonym w połowie czerwca programie "Start in Poland" do start-upów może trafić ok. 3 mld zł z unijnych pieniędzy. Resort rozwoju liczy, że te pieniądze staną się kołem zamachowym gospodarki i sprawią, że w ciągu najbliższych siedmiu lat ma szansę powstać i rozwinąć się 1,5 tys. firm tworzących wysokiej jakości innowacyjne technologie.
Start In Poland podzielono na trzy działy. Na szukanie projektów na początkowym etapie rozwoju ma zostać wydane nieco ponad 1 mld zł, drugim elementem ma być realizowany we współpracy z PARP program Scale UP, w ramach którego finansowany będzie rozwój start-upów. Wreszcie na organizowanie produkcji na masową skalę czy rozwój działalności badawczej ma trafić 1,75 mld zł.
To niejedyne źródła finansowania, na jakie mogą liczyć innowatorzy. W ramach innego programu - Bridge Alfa - realizowanego przez NCBiR do funduszy venture capital wpłynie prawie 450 mln zł, które będą inwestowane w polskie start-upy. Przy 20-proc. minimalnym zaangażowaniu zainteresowany innowacjami inwestor może utworzyć wspólnie z NCBR wehikuł inwestycyjny o wartości 5-20 mln zł.
Nacisk na venture capital nie powinien dziwić, bo to właśnie te instytucje są na całym świecie kołem zamachowym innowacji. Niektóre z nich, jak Sequoia Capital, które finansowały początki takich dzisiejszych gigantów technologicznych, jak Apple, przeszły do legendy. Na razie w Polsce fundusze VC nie zachwycały swoją aktywnością, ale widać coraz większe ich zainteresowanie naszym rynkiem. Może wynika to z tego, że działalność innowacyjna się po prostu opłaca. Z ubiegłorocznego badania PwC wynika, że niemal 60 proc. przedsiębiorstw osiągnęło zyski po dwóch latach od wdrożenia wyników badań. 32 proc. przedsiębiorców przyznawało się do zysków już w pierwszym roku. Trzeba mieć tylko pieniądze na start, a to będzie w najbliższych latach coraz łatwiejsze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu