Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Są pieniądze na innowacyjność

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

FUNDUSZE UE Finansowanie nowych pomysłów w firmach i ich komercjalizacja mają być priorytetem obecnej unijnej perspektywy finansowej. Nabory już się rozpoczęły

Wszystkie wydatki w zakresie działań badawczo-rozwojowych nie przekroczyły w ubiegłym roku 1 proc. polskiego PKB i w większości zostały przeznaczone na kupno gotowych maszyn i urządzeń, tylko niewiele ponad 13 proc. poszło na finansowanie badań. W ocenie ekspertów to ogromne pole działania dla małych i średnich przedsiębiorstw, które lepiej niż duże są przygotowane do wdrażania innowacji. Zdaniem prof. Zbigniewa Floriańczyka z Politechniki Warszawskiej wielkie firmy nastawione są bowiem na technologie masowe wymagające pracy ogromnych zespołów badawczych i poniesienia wielkich kosztów. Mniejsze podmioty natomiast wdrażają drobniejsze rozwiązania, merytorycznie także innowacyjne, ale niepowodujące rewolucji. - Innowacje łatwiej rodzą się w małych firmach rodzinnych, gdzie nie ma stałej presji akcjonariuszy na szybkie generowanie zysków - wyjaśnia prof. Florjańczyk. - Dlatego współpraca mniejszych podmiotów ze światem nauki układa się zazwyczaj korzystniej. Najlepiej gdy na uczelnię przychodzi przedsiębiorca z gotowym projektem ekonomicznym, a wymaga tylko merytorycznego wsparcia technicznego.

Innowacje dla każdego

Samo merytoryczne wsparcie jednak nie wystarczy. Niezbędne są pieniądze.

Najbliższe siedem lat ma być okresem zaszczepiania w krajowej gospodarce innowacyjności. Zgodnie z umową partnerstwa, dokumentem podpisanym przez rząd z Komisją Europejską, takie rozwiązania mają być priorytetem obecnej unijnej perspektywy finansowej. Środki są zarezerwowane w ramach Programu Operacyjnego (PO) Inteligentny Rozwój (w sumie ok. 10 mld euro) oraz PO Wiedza, Edukacja, Rozwój (ponad 6 mld euro).

Pieniędzmi z tego pierwszego (poddziałanie 1.1.1 Badania przemysłowe i prace rozwojowe w przedsiębiorstwach) dysponuje Narodowe Centrum, Badań i Rozwoju (NCBR) organizujące konkursy pod nazwą "Szybka ścieżka". W tegorocznych edycjach do rozdysponowania jest łącznie 2,5 mld zł, z czego ok. 1 mld - tylko dla małych i średnich firm.

W założeniach nie jest dokładnie określany przedmiot ewentualnej dotacji. Pieniądze teoretycznie mogą być przyznane na wszystkie przedsięwzięcia mające walor innowacyjności. Muszą jednak wpisywać się w założenia ogłoszonego przez Ministerstwo Gospodarki dokumentu Krajowe Inteligentne Specjalizacje (KIS), wykazu branż, których rozwój ma zapewnić tworzenie innowacyjnych rozwiązań społeczno-gospodarczych, zwiększenie wartości dodanej gospodarki oraz podniesienie konkurencyjności.

- W grę wchodzą bardzo różne dyscypliny, rozmaite branże, nawet bardzo odległe sektory - wyjaśnia Piotr Dardziński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. - Wsparcie jest przeznaczone zarówno dla przedsiębiorców mających doświadczenie, jak i dopiero zaczynających współpracę z nauką w zakresie poszukiwania nowych produktów.

Rozmnożenie dotacji

Istotnym ułatwieniem jest to, że w konkursach NCBR do minimum ograniczone zostały formalności. Nabór wniosków prowadzony jest etapami, a wydanie decyzji o dofinansowaniu następuje zaraz po zakończeniu procedury (maksymalnie w ciągu 60 dni). - Największe szanse na otrzymanie wsparcia mają projekty nastawione na poszukiwanie innowacyjnych rozwiązań, na przykład technologicznych - wyjaśnia Piotr Dardziński. - Nie chodzi jednak o abstrakcyjne, oderwane od rzeczywistości rynkowej lub luźno z nią powiązane pomysły, tylko raczej rozwiązania powstające w kontekście konkretnych i ściśle zdefiniowanych potrzeb krajowych przedsiębiorców oraz konsumentów.

W ubiegłorocznych konkursach dla małych i średnich przedsiębiorstw złożono prawie tysiąc wniosków o dofinansowanie o łącznej wartości ponad 5,5 mld zł. NCBR z beneficjentami podpisało umowy o dofinansowanie łącznej wartości prawie 905 mln zł. W tegorocznej edycji programu, jak twierdzi Piotr Dardziński, na wsparcie może liczyć 15-20 proc. wnioskodawców. - To wystarczająco dużo, by szansa wygranej była realna, i na tyle niewiele, żeby wsparcia nie dostawał jednak każdy - precyzuje Dardziński. - Mniejsze firmy poświęcają szczególnie dużo uwagi programowi, większe składają mniej wniosków. Jest to system współfinansowania, czyli dodawania środków do inwestycji własnych. Pieniądze na innowacyjność się zatem rozmnożą.

Kredyt z premią

To nie wszystko. Do końca marca br. właściciele firm mogą starać się o preferencyjny kredyt w Banku Gospodarstwa Krajowego. To instrument wsparcia finansowego mający na celu podniesienie innowacyjności mikro, małych i średnich przedsiębiorstw poprzez umożliwienie wdrożenia innowacji technologicznych, będących wynikiem własnych lub nabytych wcześniej prac B+R. W wyniku tego oczekiwane jest uruchomienie wytwarzania nowych lub znacząco ulepszonych, w stosunku do dotychczas produkowanych na terenie Polski, towarów, procesów lub usług.

Kredyt nie zostanie jednak udzielony na kupno środka trwałego, w którym została wdrożona nowa technologia. Musi to być pomysł mający postać prawa własności przemysłowej, wyników prac rozwojowych, badań przemysłowych lub nieopatentowanej wiedzy technicznej, który można zrealizować poprzez stworzenie bazy technologicznej (np. linii produkcyjnej). Korzystająca ze wsparcia inwestycja w przyszłości powinna być zastosowana w praktyce, co oznacza produkcję towarów lub świadczenie usług wynikających wprost z będącego przedmiotem inwestycji wdrożenia.

- Trzeba rozróżnić inwestycje faktycznie polegające na wdrażaniu nowej technologii od polegających na zakupie i uruchomieniu gotowej linii, gdzie taka technologia została zawarta - podkreśla Adam Wąsowicz, specjalista BGK. - Gdy do realizacji danej technologii możliwe jest nabycie gotowej linii, pracującej na jej podstawie, nie można mówić, że została ona wdrożona przez nabywcę. Dokonał tego producent.

Wsparcie stanowi przede wszystkim premia technologiczna stanowiąca spłatę części kredytu udzielonego przez bank komercyjny na realizację inwestycji. Wypłacana jest ona w transzach (płatności pośrednie) w trakcie realizacji lub po jej zakończeniu (rozliczenie końcowe).

Środki własne starającego się o pożyczkę przedsiębiorcy muszą stanowić co najmniej jedną czwartą kosztów kwalifikowanych. Jednorazowa maksymalna wysokość premii nie może natomiast przekroczyć 6 mln zł.

Łączna kwota przeznaczona na dofinansowanie do 2020 r. nie jest jednak mała i wynosi 422 mln euro (dla województwa mazowieckiego 42 mln euro, a pozostałych - 380 mln euro).

@RY1@i02/2017/046/i02.2017.046.13000020a.801(c).jpg@RY2@

Innowacje oczekiwane przez konsumentów

Strategiczne innowacje

Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera Mateusza Morawieckiego zakłada, że do 2020 r. nakłady na R&B w polskich przedsiębiorstwach mają wzrosnąć do 2 proc. PKB. Tymczasem, jak wynika z zeszłorocznego badania firmy doradczej Deloitte, tylko ok. 30 proc. firm deklaruje, że ma konieczną do tego rodzaju działań strategię. W większości przypadków decyzje podejmowane są doraźnie i mają raczej charakter taktyczny.

Aleksandra Puch

mf_dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.