Wyszukiwarki dla leniwych, czyli przewrót kopernikański
Odpowie na pytania, streści dokumenty, przejrzy oferty sklepów – już niedługo wirtualny asystent stanie się częścią wyszukiwarek od Google’a i Microsoftu. Po tym, jak zostanie do nich wpisane zapytanie, nie wyświetlą już listy odnośników do stron źródłowych, lecz przygotują gotową odpowiedź. Pozwolą też zadawać kolejne pytania – mają działać jak ChatGPT, który pod koniec ubiegłego roku uruchomiła amerykańska firma OpenAI.
Eksperci twierdzą, że to zupełnie zmieni sposób, w jaki korzystamy z internetu. – Ostatnie lata pokazały, że łykamy dezinformację jak pelikany, nie weryfikujemy informacji. Pierwsze zagrożenie jest więc takie, że jako społeczeństwo nadmiernie zaufamy nowej technologii i będziemy brali za dobrą monetę każdą odpowiedź, jaką ta nam podsunie – ostrzega Łukasz Kotkowski, redaktor naczelny Chip.pl. ©℗ A2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.