Logistyka w dobie innowacji
Branża TSL kocha ruch, zmiany i pęd do przodu. Nie lubi stagnacji i braku bodźców (tych akurat ostatnimi czasy nie brakuje).
Jest to też jeden z segmentów, które najchętniej wspomagają pracowników, wykorzystując przy tym najnowsze zdobycze techniki. Związane jest to z faktem, że praca kierowców oraz obsługi magazynu jest szczególnie wymagająca. W związku z tym innowacje wprowadzane są często już na poziomie pojedynczego pracownika, a kończą się na systemach zarządzających funkcjonowaniem całego przedsiębiorstwa.
Doskonale zdają sobie z tego sprawę śledzące aktualne trendy firmy logistyczne, które napędzają toczące się koło zmian, wdrażając własne rozwiązania bądź podążając za nowościami oferowanymi przez rynek. Jedną z takich firm jest Grupa Raben, operator, który od wielu lat wprowadza innowacyjne rozwiązania, zarówno w procesach magazynowych i transportowych, jak i w zakresie narzędzi oraz systemów informatycznych.
Zgodnie z opublikowanym w sierpniu 2017 r. raportem Deloitte zdecydowana większość pracowników przychylnie patrzy na wykorzystywanie nowoczesnych technologii w firmach. Wbrew obawom sceptyków prawie 90 proc. osób zatrudnionych w rozmaitych branżach uważa innowacje za nieocenioną pomoc w pracy.
- Dziś nie sposób sobie wyobrazić funkcjonowania dużego magazynu bez wsparcia komputerów, które wespół z człowiekiem zawiadują wszystkimi procesami logistycznymi. Bez tej cyfrowo-ludzkiej kooperacji, w dobie ogromnych zamówień, żaden termin nie mógłby być dotrzymany - mówi Marek Pluciak, solutions design manager w Raben Logistics Polska.
Cyfryzacja wkracza obecnie we wszystkie procesy logistyczne, transportowe i dystrybucyjne. Zaczynając od systemów komputerowych i standaryzacji przepływu danych (np. komunikaty GS1), poprzez zmodernizowane etykiety logistyczne, a nawet globalną zmianę sposobu adresowania za pomocą trzech słów (What3Words), na automatyzacji, robotyce, bezzałogowych ciężarówkach i magazynach skończywszy. I to nie koniec, a dopiero początek zmian czekających branżę. Dlatego ważne jest, aby się do nich odpowiednio przygotować. Nie rzucać się w wir innowacji bez zastanowienia, tylko przemyśleć strategię wprowadzania zmian i dokładnie przetestować nowe rozwiązania.
Implementacja najnowszych technologii to tylko część obszarów, nad którymi pracuje branża. Dla przykładu w Raben Logistics Polska nieustannie testowane są także rozwiązania dotyczące upraszczania i automatyzacji procesów. To dzięki takim testom wdrożony został voice picking, usprawniający przygotowywanie zleceń przez pracowników magazynu, czy też automatyczne linie pakujące, przesyłające czy foliujące.
- Usprawnienia są dużym odciążeniem dla pracowników magazynowych. Poprawiają wydajność pracy, jakość skompletowanych palet, powodują mniejsze zużycie zasobów (np. folii), lepszą ochronę towarów podczas transportu, a zatem mniej zwrotów i reklamacji - dodaje Marek Pluciak.
W firmie sprawdzane są także możliwości wykorzystania w magazynach różnorodnych rozwiązań dotyczących vision pickingu, w których magazynier wykorzystuje np. specjalne okulary wykorzystujące technologię VR - rozszerzoną rzeczywistość - a więc połączenie realnego obrazu, (np. regału, przed którym stoi magazynier), ze światem wizualizacji generowanej komputerowo (np. informacje o towarze na regale, ilościach towaru do pobrania itp.).
Na rynku cały czas inwestuje się także w rozwiązania wspierające rozwój usług dodatkowych, tzw. VAS-ów. Podobnie jest także w Raben. Park maszynowy używany do ich realizacji poszerza się o nowoczesne urządzenia. Ponadto testuje się wykorzystanie różnych rozwiązań, choćby takich jak ramiona robotów w co-packingu i co-manufacturingu. Roboty nie zastąpią tu tak szybko człowieka, ale na razie znacznie mogą ułatwić mu pracę.
Branża sprawdza również możliwości wykorzystania dronów w operacjach TSL. Zastosowanie tych urządzeń w dostawach małych paczek jest już znane. Natomiast przy dostawach drobnicowych, przynajmniej na razie, drony nie zastąpią ani kierowców, ani transportu drogowego. Choć kto wie, może w przyszłości powstaną także drony paletowe, które nie tyko dostarczą kilkusetkilogramową paletę pod wskazany adres, ale przy okazji sprawdzą za pomocą odpowiednich czujników jej wszystkie parametry. Dodatkowo przed podjęciem przesyłki zweryfikują, czy jest ona właściwie przygotowana do transportu, dalej skomunikują się zdalnie z systemem odbiorcy, aby złożyć towar dokładnie we wskazanym przez ten system miejscu, ewentualnie zdalnie pobierając należność za towar, wyślą komunikat z podziękowaniem za korzystanie z usług danej firmy do odpowiedniej osoby.
Na razie Raben Logistics Polska testuje zastosowanie dronów w magazynie. Konkretnie chodzi o kompletny system do zautomatyzowanego przeprowadzania inwentaryzacji oraz zarządzania zapasami, oparty na inteligentnych multisensorach oraz dronach. System współpracuje z wieloma różnorodnymi źródłami danych, jak m.in. RFID, Bluetooth, NFC, skanery laserowe, skanery kodów kreskowych, czujniki temperatury czy wilgotności, kamery itd. Pozwala na monitorowanie procesów magazynowych w czasie rzeczywistym. Może skrócić czasy przestoju, zredukować liczbę pracowników zaangażowanych w procesy inwentaryzacyjne i zastąpić ręczne, żmudne wyszukiwanie zautomatyzowaną technologią dronów.
Czy już wkrótce roboty z odpowiednimi akcesoriami wraz z armią latających dronów zasilą firmy logistyczne? Czas pokaże. Jedno jest pewne. Logistyka będzie się zmieniać poprzez innowacje. Te, które wprowadza rynek, i te, które stworzy sama branża. Wyścig technologiczny trwa, a firmy TSL na całym świecie pracują nad przystosowaniem nowoczesnych technologii do potrzeb swoich klientów i pracowników.
@RY1@i02/2018/063/i02.2018.063.16500040c.801.jpg@RY2@
Katarzyna Ostojska
Materiał powstał przy współpracy z Raben
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu